Ropa i rubel w dół. Dane z Polski słabsze niż prognozy – Komentarz walutowy z dnia 21.06.2017
Ropa naftowa znów w dół i ciągnie za sobą rubla. Wzrost gospodarczy Polski na lata 2018-2019 nawet 5-procentowy? Wczoraj poznaliśmy słabsze od oczekiwań dane z Polski.
Trwają spadki na ropie
Od miesiąca trwa trend spadkowy na ropie naftowej. W tym czasie czarne złoto zostało przecenione z okolic 55 dolarów do 45 dolarów za baryłkę. Zdaniem analityków możliwe jest zejście w ramach tego ruchu w okolice nawet 40 dolarów za baryłkę. Z drugiej strony niestabilna sytuacja polityczna na bliskim wschodzie, a w szczególności konflikt dyplomatyczny z Katarem, otwiera możliwość szybkiego wzrostu cen. Inwestorzy bardzo nie lubią konfliktów w krajach produkujących ropę. Jeśli konflikt utrudni eksport surowca, szybko powinniśmy pożegnać poziomy poniżej 50 dolarów za baryłkę. Jaki wpływ ma ta sytuacja na rynki walutowe? Z naszej okolicy głównym zainteresowanym, jak to często bywa w przypadku ropy naftowej, są Rosjanie. W ciągu miesiąca rubel stracił na wartości około 5%, a tylko dzisiejszy dzień kosztuje go już niemal 1% spadków.
Wzrost gospodarczy Polski na lata 2018-2019
Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło ocenił, że Polska gospodarka może rozwijać się w tempie nawet 4% w 2018 roku a w 2015 mogłoby to być i 5%. Warunkiem jest brak szoków na rynkach zagranicznych. Jest to bardzo odważna prognoza, tym bardziej że większość niezależnych od rządu ośrodków analitycznych szacuje na te lata wzrost w okolicach 3-3,5%. Dobrym przykładem jest chociażby wczorajsza prognoza agencji ratingowej Fitch mówiąca o 3,2% wzrostu. Głównym motorem tego wzrostu mają być inwestycje, jednakże musiałyby one bardzo istotnie wzrosnąć, by przeskoczyć lukę między obecnym poziomem wzrostu PKB a zakładanym 5%.
Słabsze dane z Polski
Wczoraj poznaliśmy dwa ważne odczyty z Polski. Były to wzrosty produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Z jednej strony dane te są na dobrych poziomach. Produkcja przemysłowa rośnie o 5,5% w skali roku, a sprzedaż detaliczna aż o 8,4%. Z drugiej strony, analitycy oczekiwali odpowiednio 6,7% oraz 9%. W efekcie inwestorzy wycofywali się wczoraj ze złotego, czyli złoty tracił na wartości. Wyniki te są obiektywnie przyzwoite i nie powinny budzić niepokoju, po prostu spodziewano się jeszcze lepszych rezultatów.
Dzisiaj w kalendarzu makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na:
13:00 – USA – wnioski o kredyt hipoteczny,
16:00 – USA – sprzedaż domów na rynku wtórnym,
16:30 – USA – tygodniowa zmiana zapasów paliw.