Komentarz walutowy z dnia 22.05.2012
Obecna pozycja Grecji w Europie jest taka jak w greckiej tragedii. Wydaje się, że nie ma obecnie żadnego dobrego wyjścia z sytuacji. Co polityk, lub ekonomista, to inne zdanie na ten temat i inna doskonała rada.
Tak jak pisaliśmy w poprzednich komentarzach Angela Merkel i François Hollande na zmianę straszą Grecję i uspokajają rynki. Jednego dnia biorą pod uwagę możliwość wyjścia ze strefy euro tego niewielkiego pod względem gospodarczym kraju (Greckie PKB to zaledwie 3% całego PKB eurostrefy). Drugiego dnia chcieliby pozostawić ten kraj w strefie euro. Powodem tego jest nowy plan pomocy Europie polegający na zapożyczeniu się u prywatnych inwestorów poprzez zakup obligacji infrastrukturalnych. Uzyskane w ten sposób zasoby miałyby zostać przeznaczone na ożywienie w strefie euro.
Jest to zupełnie odmienne podejście od cięć i dyscypliny w budżetach narodowych, jaką prezentowała kanclerz Angela Merkel z byłym prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Zadłużanie się państwa i wydawanie pieniędzy na zamówienia publiczne ma spowodować, że firmy utrzymają obecne zatrudnienie lub je nawet zwiększą, dzięki czemu można oczekiwać wzrostu PKB. Jest to iście keynesowskie podejście.
Nikt nie zwrócił uwagi na to, że podejście keynesowskie sprawdzało się wtedy, gdy państwa walczące w ten sposób z kryzysem były stosunkowo mało zadłużone. Idea tego podejścia jest taka, by zwiększyć popyt i zamówienia w gospodarce poprzez zamówienia publiczne. Pieniądze na ten cel pochodziły najczęściej z deficytu budżetowego, czyli obligacji skarbowych. Sprawdziło się to kiedyś w USA i Niemczech, gdy te państwa były mało zadłużone.
Sytuacja w Europie jest jednak inna. Państwa eurostrefy mają ogromne zadłużenie i mają problemy z rolowaniem długu, czyli przedłużaniem kredytów zaciągniętych w poprzednich latach. Prywatni inwestorzy nie chcą pożyczać tanio pieniędzy państwom ponieważ inwestycje te stają się coraz bardziej ryzykowne. Ryzyko w tym przypadku stanowi wyższe oprocentowanie kredytu. Państwa nie mogą pożyczać drożej ponieważ ich budżet tego nie wytrzyma. Skąd zatem wziąć tani pieniądz na zamównienia publiczne rozkręcające gospodarkę?
W dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na dane z Polski:
- o godz. 14:00 NBP opublikuje dane o inflacji bazowej za kwiecień 2012
- o godz. 14:00 GUS przedstawi informacje o koniunkturze za maj 2012
- o godz. 16:00 w USA zostanie podany wskaźnik Fed z okręgu przemysłowego Richmond
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN już szósty raz z rzędu zamknął się powyżej kanału wykreślonego na wykresie. Jest to istotny sygnał, że w średnim okresie kurs będzie szedł do góry. Obecnie kurs EUR/PLN wynosi 4.3249. Dolnym poziomem wsparcia jest 38.2% zniesienie Fibonacciego na poziomie 4.3052 oraz górna linia oporu 23.6% zniesienie Fibonacciego na poziomie 4.4170. Obecnie EUR/PLN odreagowuje silny wzrost sprzed tygodnia i znajduje się blisko opisanej linii wsparcia.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN obecnie znajduje się na poziomie 3.5945. Kurs franka szwajcarskiego podobnie jak i euro kontynuuje silny wzrost po wybiciu z kanału wzrostowego. Obecnie linią wsparcia jest górna linia kanału wzrostowego na poziomie 3.5700. Linią oporu będzie 3.6708 co jest 38.2% zniesieniem Fibonacciego. Jeżeli kurs będzie się odbijał od górnej linii kanału wzrostowego to w krótkim okresie będzie na coraz wyższych poziomach.
USD/PLN
Kurs znajdując się od 7 dni powyżej kanału wzrostowego. Obecnie kurs USD/PLN wynosi 3.3913. Dolną linią wsparcia jest 23.6% zniesienie Fibonacciego na poziomie 3.3344 oraz linia oporu czyli 0.0% zniesienie Fibonacciego na poziomie 3.5495. Kurs USD/PLN ma podobne perspektywy wcześniej opisane pary walutowe.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN podobnie jak USD/PLN od kilku dni znajduje się powyżej kanału wzrostowego. Podobnie zresztą jak USD/PLN kurs GBP/PLN odbił się od górnej linii oporu jaką jest 5.5128 czyli szczyt utworzony 4 dni temu na tej parze walutowej. Dolną linią wsparcia jest 5.2850, czyli górna linia kanału wzrostowego wykreślonego na wykresie.