Komentarz walutowy z dnia 23.04.2015
W doniesieniach z negocjacji na linii Grecja-UE bez większych zmian. Po decyzji SNB, ku radości osób z kredytami w CHF, frank potaniał o 5 groszy. Funt z kolei podrożał po opublikowaniu stenogramów z posiedzenia Banku Anglii.
Wedle informacji New York Times ma nastąpić utrudnienie dostępu greckich banków do kredytów w EBC. Mowa tutaj o zaniżeniu wyceny greckich obligacji, którymi zabezpieczają one pożyczki. Skoro rząd nie jest zainteresowany reformami to trzymanie wspomnianych obligacji wiąże się z istotnym ryzykiem. Warto przypomnieć, że greckie banki już teraz pożyczają środki w ramach ELA (Emergency Ligiquidity Assistance) czyli płacą stawkę o około 1,5% powyżej rynkowej. Ważnym dniem dla Aten będzie piątek. To wtedy w Rydze będzie miało miejsce spotkanie ministrów finansów strefy euro. Co ciekawe już teraz Janis Warufakis ogłosił, że co prawda jego kraj osiągnie porozumienie z międzynarodowymi kredytodawcami, ale nie uczyni tego w ten piątek. Porozumienie, które we wstępnym wariancie miało zapaść do końca lutego jest cały czas odsuwane. Analitycy w tej chwili zastanawiają się nie tyle nad listą reform, bo w tą mało kto wierzy, ale nad tym kto komu co odpuści.
Wczorajszy dzień na pewno ucieszył posiadaczy kredytów frankowych. Frank osłabił się względem złotego z okolic 3,9 0zł poniżej 3,85 zł. Dlaczego doszło do tak silnej zmiany? Szwajcarski Bank Narodowy poszerzył liczbę instytucji, którym naliczy ujemne stopy procentowe za trzymanie środków na kontach. W efekcie pojawiła się spora grupa podmiotów wycofujących się z franka.
Dlaczego ważne są protokoły z posiedzeń banków centralnych udowodniła wczoraj Wielka Brytania. W wyniku danych rozpoczął się ruch, który umocnił funta względem złotego z 5,54 zł powyżej 5,61 zł. Co takiego wydarzyło się na tym posiedzeniu? Tak naprawdę nic. Problem polega na tym, że wielu analityków uważało, że Bank Anglii chce obniżać stopy procentowe. W sytuacji gdy to ryzyko się oddaliło doszło do umocnienia funta. Owszem potwierdziły się opinie, że podobnie jak w reszcie świata inflacja nie powróci zbyt szybko do celu inflacyjnego (2% w przypadku Wielkiej Brytanii). Biorąc pod uwagę, że płace rosną o 1,8% powinno to przekładać się powoli również na wzrost cen.
W USA sprzedaż domów na rynku wtórnym rośnie szybciej od oczekiwań. Dane te teoretycznie nie powinny mieć wielkiego wpływu na gospodarkę. Warto natomiast zwrócić uwagę na wpływ rynku nieruchomości na obecny kryzys gospodarczy. Dlatego też dane te są uważnie obserwowane przez analityków.
W dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na następujące dane:
10:30 – Wielka Brytania – sprzedaż detaliczna,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN po odbiciu się od linii oporu gwałtownie spada. Przebite zostało dwuletnie minimum na 4,0350, a kurs dalej próbuje ustanowić niższe poziomy przebijając symboliczne nawet 4,0000. Oporem dla wzrostów będzie linia łącząca maksima ostatnich tygodni na poziomie 4,05000. Wsparciem jest poziom 3,9700 czyli przedłużenie linii łączącej minima lokalne.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN porusza się Od ponad dwóch miesięcy w trendzie bocznym pomiędzy poziomami 3,8300 a 3,9300. W przypadku ruchu w górę opór stanowiło będzie bardzo niechętnie widziana przez kredytobiorców frankowych linia łącząca maksima lokalne na 3,9200. Dla ruchu w dół wsparciem jest poziom 3,8300 czyli ostatnie minimum lokalne.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od początku roku porusza się w trendzie bocznym z jednym bardzo wyraźnym ruchem w górę, który po chwili został skorygowany. Wsparciem są okolice 3,7000, gdzie przebiega linia łącząca minima lokalne. Oporem jest ostatnie maksimum lokalne na 3,9600.
GBP/PLN
Na wykresie zaobserwowaliśmy wybicie dołem z kanału wzrostowego. Po zejściu do poziomu 5,5000 kurs zawrócił w okolice 5,6000. Wsparciem będzie wspomniane minimum.