Komentarz walutowy z dnia 25.07.2012
Wczorajsze publikacje danych makroekonomicznych wpłynęły negatywnie na nastroje panujące wśród inwestorów. Potwierdziły również gasnące tempo rozwoju gospodarek najbardziej uprzemysłowionych oraz odbiły się na wycofywaniu się z inwestycji w aktywa ryzykowne, w tym polskiego złotego.
Odczyty wskaźników PMI dla strefy euro odnotowały silne spadki osiągając poziom graniczny pomiędzy wzrostem a spowolnieniem w gospodarce. Nie najlepsze dane napłynęły również z gospodarki USA. Tam również odczyt wskaźnika wyprzedzającego koniunkturę zanotował spadek wobec oczekiwań rynku.
Niestety prawdopodobnie są to w dalszym ciągu zbyt “optymystyczne” informacje, aby spodziewać się wdrożenia QE3. Na bardziej szczegółowe doniesienia należy poczekać do najbliższego posiedzenia FOMC zaplanowanego na przełom lipca/sierpnia.
Brak entuzjazmu na rynkach jest również wynikiem dalszych spekulacji na temat restrukturyzacji długu w Grecji. Szanse na spłatę zadłużenia spadły niemal do zera i po raz kolejny prawdopodobnie kosztami zostanie obciążony Europejski Bank Centralny oraz gospodarki strefy euro.
Perspektywy kolejnego cięcia długu greckiego oraz negatywne odczyty danych makroekonomicznych nie wpłynęły najlepiej na wartości EUR/USD oraz głównych par złotowych. Inwestorzy zaczęli lokować swój kapitał w bardziej bezpieczne aktywa tzw. safe haven. Z punktu widzenia analizy technicznej testowanie poziomu 1.20 na parze EUR/USD jest bardzo realne a to oznaczałoby osiągnięcie poziomu z czerwca 2010 roku.
Spadki na głównej parze walutowej oczywiście odbiły się na złotym. PLN w ostatnich dniach osłabiał się w relacji do EUR, CHF, GBP a najsilniej do amerykańskiego dolara. Dzisiaj mamy do czynienia z korektą tych spadków, jednakże zarówno analiza techniczna, jak i dane makroekonomiczne wskazują, że tendencja ta jest krótkookresowa.
W dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na publikację danych makroekonomicznych:
- 10:00: Niemcy – Indeks Instytutu Ifo
- 16:00: USA – Sprzedaż nowych domów
- 16:30: USA – Zmiana zapasów ropy
Zgodnie z oczekiwania analityków Indeks Instytutu Ifo powinien zanotować spadek z 105,3 pkt. do 104,7 pkt., z kolei sprzedaż nowych domów na rynku amerykańskim powinna pozostać na poziomie 369 tys. Lepsze dane powinny wydłużyć dzisiejszą korektę na rynku EUR/USD, co korzystnie wpłynie na pary złotowe.
EUR/PLN
Linia długookresowego trendu umacniającego złotego okazała się silnym wsparciem. Po dwukrotnym testowaniu nastąpiła silna korekta i złoty znacząco osłabił się względem euro. Obecnie najbliższy opór znajduje się na 38.2% zniesieniu Fibonacciego (4.3051). Najbliższe wsparcie to nadal okolice 4.14, czyli dolne ograniczenia długoterminowego trendu wzrostowego i 4.1226, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie Fibonacciego.
CHF/PLN
Podobnie jak w przypadku EUR/PLN, tu również linia trendu spadkowego była wielokrotnie testowana i również wczoraj kurs wybił się w górę. Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 3.45, gdzie przebiega dolne ograniczenie długookresowego trendu wzrostowego. Niestety nadzieje kredytobiorców na dalsze umacnianie PLN się nie zrealizowały. Najbliższy opór to okolice 3.5399, czyli 50% zniesienie Fibbonacciego, a kolejny – 3.6736, gdzie znajduje się jednocześnie kolejne zniesienie Fibonacciego (tu akurat 38,2%) i czerwcowe maksimum.
USD/PLN
Na parze USD/PLN doszło do wybicia z szerokiego kanału. Złoty długo utrzymywał się przy górnym ograniczeniu formacji, czyli na poziomie 3.47, który może stanowić obecnie linię wsparcia. Najbliższy opór zbiega się z oczekiwanym zasięgiem wybicia na poziomie 3.60. Silne wsparcie znajduje się w okolicy 3.3721 i jest to średnioterminowa linia trendu wzrostowego oraz 23,6% zniesienie Fibonacciego.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN poruszał się dotychczas w trójkącie o nachyleniu wzrostowym. Wczoraj doszło do przebicia górnego ograniczenia kanału na poziomie 5.38. W przypadku potwierdzenia wybicia w górę z tej formacji najbliższym wsparciem będzie górna linia trójkąta, czyli poziom 5,38. Najbliższy opór to z kolei poziom 5.47-5.50, gdzie znajdują się 0% zniesienie Fibonacciego i czerwcowe maksima.