Komentarz walutowy z dnia 26.02.2015
Narodowy Bank Ukrainy wstrzymał na trzy dni niemal cały obrót walutą. Ma to zapobiec osłabianiu się hrywny. Pytanie czy jak w poniedziałek rynki znów się otworzą nie będzie paniki? Marek Belka wypowiedział się negatywnie na temat skutków dla systemu finansowego masowych przewalutowań kredytów frankowych. Komisja Europejska udowadnia, że zasady dotyczące deficytu nie muszą być przestrzegane.
Wczoraj doszło do rzadko spotykanej sytuacji na rynkach walutowych. Narodowy Bank Ukrainy na trzy dni wprowadził zakaz zakupu walut na polecenie klientów. W rezultacie nie do końca wiadomo jaki jest dzisiaj kurs hrywny, gdyż publikowane dane są mało wiarygodne. Ich wiarygodność dodatkowo obniża informacja jakoby decyzja ta miała umocnić walutę o 25%. Należy spodziewać się, że wycena ta bez udziału banków w rynku jest niewiarygodna. Ruch ten prawdopodobnie był słabo konsultowany na najwyższych szczeblach władzy, gdyż w swoich wystąpieniach premier nie krył irytacji tą decyzją. Prezesi Narodowego Banku Ukrainy zmieniają się tam ostatnio dość często. Wałeria Hontariewa jest na tym stanowisku od czerwca, już teraz mówi się o jej odejściu. Analitycy przewidują gwałtowne osłabienie hrywny po otwarciu notowań.
Marek Belka wypowiedział się krytycznie na temat pojawiających się coraz częściej w wypowiedziach polityków pomysłów przewalutowania kredytów frankowych. Zwrócił on uwagę, że o ile bank może porozumiewać się ze swoimi klientami w tym temacie, o tyle masowa zmiana kredytów na złotówki jest niebezpieczna z punktu widzenia stabilności złotówki.
W USA mamy rekordowe rezerwy ropy naftowe. Informacja ta spotkała się w czasie z wypowiedzią ministra do spraw ropy Arabii Saudyjskiej o rosnącym popycie. Inwestorzy jako ważniejszą wiadomość potraktowali deklaracje największego na świecie eksportera i ropa zbliża się do tegorocznych maksimów. Warto zauważyć, że popyt ten ze względu na rekordowe zapasy w USA może być niestabilny. Wątpliwym jest by USA dalej powiększało swoje rezerwy w takim tempie. Wzrost cen ropy od razu spowodował umacnianie się rubla.
KE udowodniła, że zasady są, ale to wcale nie znaczy, że ktokolwiek powinien ich przestrzegać. Procedura nadmiernego deficytu wobec Belgii i Włoch? Nie teraz. Włochy dość wyraźnie przekroczyły poziom 60% relacji długu do PKB osiągając 133%. Problemy z długiem ma również Francja. Pierwotnie miała doprowadzić do zmniejszenia deficytu do 2013 roku, ale przedłużono ten termin do 2015 roku. W tym roku też się to nie uda, więc kolejny raz wydłużono ten termin.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane makroekonomiczne:
10:30 – Wielka Brytania – PKB,
14:00 – USA – inflacja konsumencka,
14:30 – USA 0 zamówienia na dobra i wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN gwałtownie wystrzelił w górę, po czym równie gwałtownie zawrócił. Obecnie utworzył szeroki trend spadkowy, którego górne ograniczenie będące jednocześnie oporem dla dalszych ruchów jest poziom 4,1900. Wsparciem są okolice 4,1500 czyli ostatnie minimum lokalne.
CHF/PLN
W przypadku franka cała analiza techniczna sprzed wybicia stała się nieistotna w krótkim okresie. Obecnie mamy do czynienia podobnie jak na euro z trendem spadkowym. Oporem dla dalszych wzrostów jest górne ograniczenie formacji na 3,9300. Dotychczasowe wsparcie zostało przebite a kurs podąża obecnie wzdłuż linii oporu w dół. Nowym wsparciem jest obecnie ostatnie minimum na 3,8500.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od początku listopada tworzył trend boczny, po wybiciu z tej formacji powrócił do długoterminowej formacji wzrostowej i po drobnych korektach dalej rośnie. Kurs wybił się jednak z tej formacji i obecnie porusza się wzdłuż linii łączącej ostatnie minima lokalne. Wsparciem są okolice 3,6500, gdzie przebiega wspomniana linia łącząca minima lokalne.
GBP/PLN
Funt podobnie jak inne waluty znajduje się w trendzie wzrostowym. Oporem dla dalszych wzrostów jest ostatnie maksimum na poziomie 5,7000. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 5,6100, a następnie ważne minima lokalne z przed ostatniego wybicia na poziomie 5,4500.