Bogaty kalendarz makro może być pominięty – Komentarz walutowy z dnia 28.02.2017
Szykuje się długa noc dla inwestorów. Ryzyko polityczne w strefie euro nieco ucichło. Trumpowi skończył się już czas, musi zaprezentować w końcu swój plan ekspansji fiskalnej. Trochę danych makro m.in. PKB z USA. Kluczowy odczyt PKB powinien rozruszać handel na złotym.
Mocniejsza wspólna waluta
Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem mocniejszego euro. Zdecydował o tym najwyższy poziom wskaźnika zaufania dla strefy euro. Również pomocny okazał się wzrost poparcia dla niezależnego kandydata we Francji. Emmanuel Macron traci już tylko 2% do Marii Le Pen w sondażu dotyczącym pierwszej tury. Jeżeli chodzi o decydujące starcie i drugą turę to ma już sporą przewagę 61-39. Po tych informacjach EUR/USD dobijał do poziomu 1,06. Po publikacji zamówień na dobra trwałe w styczniu z USA wspólna waluta dostała jeszcze dodatkowego paliwa. W efekcie dotarliśmy do poziomu 1,0630.
Czekamy na konkrety
Dzisiaj w nocy o godzinie 3 czasu polskiego odbędzie się wystąpienie nowego prezydenta USA. Tym razem wydaje się, że nie da się uciec od tematu, który Trump zapowiadał w swojej kampanii. Chodzi o nowy system podatkowy, który wsparłby wzrost gospodarczy. Również planowane zwiększenie wydatków infrastrukturalnych miałoby kolosalne znaczenie dla PKB. Inwestorzy czekają na konkrety i żadne szczątkowe informacje ich nie zadowolą. Gdyby się tak stało skończy się to silną przeceną waluty amerykańskiej.
Fed jest już na drodze zacieśniania polityki
Działania Trumpa miały spowodować większy wzrost inflacji. To oczywiście przełożyłoby się na szybsze działania amerykańskich władz monetarnych w kwestii podwyżek stóp procentowych. Inwestorzy sztywno trzymają się wersji o 3 podwyżkach w tym roku. Sprawa jest jasna Fed musi podnieść stopy prędzej czy później gdyż nie można prowadzić tak długo luźnej polityki pieniężnej. Ale trzeba pamiętać, że władze monetarne już z tym skończyły i weszły na drogę zacieśniania polityki monetarnej. A jeszcze do niedawna sporo analityków sądziło, że Fed będzie miał problem z wygaszaniem QE, a tu już jesteśmy po dwóch podwyżkach stóp i szykują się kolejne. To w dłuższej perspektywie będzie wsparciem dla dolara nawet jeżeli zostanie nieco przeceniony po wystąpieniu przed Kongresem.
Na złotym cisza
Stabilną mamy sytuację na krajowej walucie. Pasmo wahań jest bardzo niewielkie. Niemniej jednak dzisiejszy dzień powinien przynieść wzrost zmienności. Szczególnie na parze USD/PLN. O 10.00 poznamy finalny odczyt PKB dla Polski za IV kwartał i to powinno rozruszać nieco handel na krajowej walucie.
Kilka danych przed punktem kulminacyjnym
Przed najważniejszym wydarzeniem dzisiaj w nocy po drodze mamy jeszcze sporo danych na szerokim rynku. O 8.45 poznaliśmy poziomy inflacji CPI i PPI z Francji. Obydwa odczyty były nieco niższe od prognoz. O 14.30 poznamy tempo wzrostu PKB za IV kwartał z USA. Oczekuje się tempa wzrostu na poziomie 2,1% r/r. O 15.45 indeks Chicago PMI, o 16.00 indeks Conference Board. Lepsze odczyty od oczekiwań mogą spowodować wzrosty na dolarze.