Komentarz walutowy z dnia 28.10.2013
Ministerstwo pracy i polityki społecznej przedstawiło pozytywne perspektywy rozwoju polskiego rynku pracy na najbliższe lata. W ciągu niecałych dwóch lat bezrobocie ma spaść o 3 punkty procentowe. W piątek poznaliśmy słabsze od oczekiwanych dane z USA. Inwestorzy spodziewali się spadków, zatem nie miały one tak dużego wpływu na rynek, jak można się było spodziewać.
Poznaliśmy przewidywania Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej na temat rynku pracy w Polsce. Obecnie wskaźnik bezrobocia wynosi 13%, jednakże spodziewany jest jego wzrostu do 13,8% zimą ze względu na koniec prac sezonowych. Wzrost ten ma być sezonowy, a rok 2014 ma być początkiem poprawy na rynku pracy. Co ważne Ministerstwo prognozuje, że już w 2015 roku bezrobocie może mieć odczyt jednocyfrowy.
Według Jacka Męciny, wiceministra pracy i polityki społecznej dopiero wyraźna poprawa na rynku pracy pozwoli na zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy, a konkretnie składek na ubezpieczenie społeczne. Zdaniem specjalistów taki ruch pomógłby dalej obniżać bezrobocie, jednakże przy obecnym deficycie budżetowym i kondycji rynku pracy wątpliwe jest, by rząd odważył się na taką decyzję.
W piątek poznaliśmy wartość indeksu zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Spodziewano się spadku z 77,5 do 75,6 pkt, jednakże odczyt wyniósł zaledwie 73,2 pkt. Co ważne inwestorzy postanowili nie robić panicznej wyprzedaży tuż przez weekendem, w związku z czym obyło się bez większych reakcji na rynku.
Tego samego dnia poznaliśmy dane z Wielkiej Brytanii o wzroście gospodarczym. Wzrósł on zgodnie z przewidywaniami do 1,5% w ujęciu rocznym i jest to najwyższy odczyt od niemal 3 lat.
W weekend odbyły się wybory prezydenckie w Gruzji. Wedle wstępnych szacunków Giorgi Margwelaszwili wygrał już w pierwszej turze. Co ważne dla rynków, mimo szykowanej zmiany ekipy rządzącej (kandydat popierany przez obecnego prezydenta uzyskał zaledwie 20% głosów), nie zanosi się na zmianę priorytetów w tym kraju.
Dzisiaj spośród ważnych danych warto zwrócić uwagę na informacje ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:15 poznamy odczyt produkcji przemysłowej. Analitycy spodziewają się wzrostu o 0,3% w ujęciu miesięcznym. Dane te zawsze były publikowane o 15:15. Zmiana ta wynika z tego, że zmiana czasu na zimowy po drugiej stronie Atlantyku, odbędzie się tydzień później. W przyszłym tygodniu wszystko wróci do normy.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN przebił górne ograniczenie trójkąta spadkowego, jednakże po początkowym silnym ruchu w górę trend zmienił się w boczny. Najbliższym oporem jest testowane w piątek górne ograniczenie trendu bocznego na poziomie 4,1875, a po jego przebiciu 4,2350, będący maksimum przełomu września i października. Najbliższe wsparcie to poziomy 4,1550, czyli linia łącząca ostatnie minima lokalne.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN podobnie jak EUR/PLN porusza się w ramach szerokiej formacji spadkowej. Tutaj również można mówić o wybiciu z trójkąta spadkowego, jednakże w tym wypadku trend jest wzrostowy. Wsparciem obecnie jest poziom 3,3800, gdzie przebiega krótkookresowa linia trendu wzrostowego, a po jej przebiciu kolejnym wsparciem jest poziom 3,3650, czyli kilkumiesięczne minima lokalne. Najbliższym oporem jest ograniczenie szerszej formacji na poziomie 3,4250.
USD/PLN
Kurs USD/PLN porusza się obecnie w wąskim średnioterminowym trendzie spadkowym. W piątek pisaliśmy o utworzeniu się bardziej stromego trendu spadkowego wewnątrz głównej formacji. W przypadku przebicia oporu będącego górnym ograniczeniem nowo wyrysowanej formacji na poziomie 3,0350, kolejnym oporem jest górne ograniczenie głównej formacji na poziomie 3,0750. Wsparciem są obecnie okolice poziomu 3,0200, gdzie przebiegają kilkumiesięczne minima.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN porusza się wzdłuż dolnego ograniczenia trendu spadkowego. Najbliższym wsparciem jest poziom 4,8950, gdzie przebiega dolne ograniczenie formacji. W przypadku ponownego wybicia z formacji, czyli przebicia poziomu 4,9150, nowym oporem są okolice poziomu 4,9500, czyli ostatnie maksimum lokalne.