Komentarz walutowy z dnia 29.01.2013
Tydzień rozpoczął się niezbyt łaskawie dla inwestorów w Polsce. Złoty ciągle jest wyprzedawany, a na warszawskim parkiecie trwa korekta. Produkt Krajowy Brutto okazał się odrobinę gorszy od oczekiwań analityków.
W poniedziałek uwaga inwestorów zwrócona była na USA. Rozpoczynający się tydzień przyniósł ciekawe publikacje makroekonomiczne z tamtejszej gospodarki. Wczoraj poznaliśmy raport na temat zamówień na dobra trwałego użytku. Ankieta przeprowadzona wśród przedsiębiorców wskazała, że w grudniu dynamika zamówień wyniosła 4,6%. Wynik zaskoczył rynki, które oczekiwały wzrostu o 1,7%.
Zaskoczeniem okazały się doniesienia z rynku nieruchomości. W grudniu drastycznie spadła liczba podpisanych umów kupna domów. Ich liczba w porównaniu z listopadem zmniejszyła się o 4,3%, podczas gdy rynek przewidywał wzrost o 0,3%. Jest to kolejny gorszy od szacunków analityków odczyt z amerykańskiego rynku nieruchomości. Zastanawiające jest czy amerykański rynek nieruchomości dostał zadyszki, czy może jest to specyfika ostatniego miesiąca roku.
Wśród dzisiejszych odczytów makroekonomicznych szczególną uwagę zwracała publikacja Głównego Urzędu Statystycznego. O godzinie 10.00 zaprezentowano wstępne szacunki co do Produktu Krajowego Brutto w 2012 roku. Konsensus oczekiwań rynkowych mówił o dynamice PKB na poziomie 2,1%, mając na uwadze bardzo słabą kondycję rodzimej gospodarki w grudniu, odczyt wyniósł 2,0% i okazał się gorszy od już nie optymistycznych oczekiwań.
Taki scenariusz może spowodować, że złotówka dalej będzie się osłabiać w najbliższych dniach. Prawdopodobne będzie również ponowne otwarcie spekulacji co do wysokości obniżki stóp procentowych w lutym, które w tym momencie stało się już niemal faktem, pozostaje tylko kwestia jaka będzie wysokość tej obniżki.
Wtorek przyniesie nam również kolejną porcję informacji o amerykańskiej gospodarce. Tym razem poznamy odczyt indeksu zaufania konsumentów obliczanego przez Conference Board (godzina 16.00). Zdaniem analityków, w styczniu wartość indeksu miała spaść do poziomu 64 pkt., wobec 65,1 w grudniu, co oznaczałoby kolejny miesiąc bardzo słabych nastrojów wśród amerykańskich gospodarstw domowych.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN znajduje się blisko górnego ograniczenia kanału wzrostowego. Kurs nie przełamał linii oporu kanału wzrostowego i chwilowo zatrzymało to dalsze wzrosty. Wczoraj osiągnęliśmy także 3-miesięczne maksimum na poziomie 4,2000. Granicą wsparcia dla dalszych wzrostów jest 55-okresowa średnia krocząca, która z każdym dniem jest coraz wyżej. U nas zaznaczona na zielono znajduje się na poziomie 4,18 i może przeciąć się z kursem dając impuls do dalszych wzrostów i wybicia ku górze.
CHF/PLN
Na parze CHF/PLN kurs ustanowił nowe minimum na poziomie 3,27. Od tego momentu kurs zawrócił i zmierza w kierunku północnym, przebijając kolejne zniesienia Fibonacciego, wczoraj mieliśmy krótką korektę tego ruchu. Od tego momentu kurs dalej się umacnia. Najbliższym wsparciem jest 55-okresowa średnia krocząca na poziomie 3.36. Opór może stanowić poziom 3.4070 czyli linia łącząca maksima ostatnich miesięcy a następnie 100% zniesienie Fibonacciego.
USD/PLN
Kurs USD/PLN po odbiciu się od minimów ponownie zaczął zyskiwać na wartości. Kurs dotarł w okolice 61,8% zniesienia Fibonacciego i po fałszywym wybiciu, przebijając po drodze 50% i 38,2% zniesienie Fibonacciego powrócił w okolice 23,6% zniesienia Fibonacciego. Od tego momentu kurs się umacnia. Najbliższy opór w dalszym ciągu stanowi 50% zniesienie Fibonacciego a dalej linia trendu spadkowego na wierzchołkach z grudnia i stycznia. Z kolei najbliższe wsparcie wyznacza poziom 3.1125.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN znajduje się w dość szerokim kanale spadkowym. W poprzednim tygodniu ustanowił dołek na poziomie 4.8800. Od tego momentu kurs nieznacznie się umacnia. Wsparcie w tym momencie stanowi dołek ostatniego tygodnia czyli 0% zniesienie Fibonacciego, opór stanowić będzie 4.9400 czyli 23,6% zniesienie Fibonacciego.