Komentarz walutowy z dnia 30.03.2015
Dostarczona przez Grecję lista reform nie spełniła wymagań jej partnerów. Dokument jest ogólny i umiarkowanie wiarygodny. Oprócz negocjacji z Grecją trwają negocjacje z Iranem w sprawie programu atomowego. Nie jest to tak ważny temat, ale złagodzenie sankcji w przypadku sukcesu z pewnością odbije się na rynku ropy, a to nie pozostanie bez wpływu na waluty.
Grecka lista reform zgodnie z przewidywaniami wielu analityków okazała się nie spełniać wymogów Komisji Europejskiej. Co było powodem takiej sytuacji? Dwie rzeczy, po pierwsze jest to bardzo ogólny dokument, po drugie jest on jednocześnie mało wiarygodny i niemal niemożliwy do weryfikacji. Czas do bankructwa Grecji jeszcze dłuższą chwilę się nie skończy. Nie zmienia to faktu, że patrząc na tempo prac i próby ogrania drugiej strony Ateny pozostaną aktywnym graczem na rynku walutowym cały kwiecień. Jak na to reagują rynki walutowe? Wbrew pozorom dość spokojnie. Wszyscy wiedzą, że Grecja jest ważnym elementem politycznym systemu, jednakże gospodarczo można sobie wyobrazić opuszczenie przez nią wspólnej strefy walutowej. W wyniku tych informacji euro traci co prawda wobec dolara od rana, ale ruch ten nie jest przesadnie silny.
Kolejnym ważnym wydarzeniem dla rynków są negocjacje największych państw z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego? Jaki wpływ na rynki walutowe ma Iran? Pośredni przez ropę naftową, a jak już nie raz widzieliśmy surowiec ten potrafi poważnie namieszać na rynkach światowych. Obecny impas kosztował ropę przecenę o niemal dolara. Termin ostatniej umowy wygasa co prawda dopiero 30 czerwca, ale kraje chciały domknąć ten etap negocjacji znacznie wcześniej, bo jeszcze w marcu. Poluzowanie sankcji wobec Iranu powinno zwiększyć eksport tego surowca, zatem skoro wzrośnie podaż to przy niemienionym popycie powinna spaść cena. Nie jest to zła wiadomość dla polskich kierowców. Porozumienie to powinno przełożyć się natomiast na osłabienie rubla oraz innych walut krajów żyjących w znacznej części z eksportu tego surowca.
W nocy poznaliśmy bardzo słabe dane dla jena. Produkcja przemysłowa w Japonii spada o 3,4% w skali roku. Analitycy spodziewali się niemal o połowę mniejszych spadków. Również dane z USA nie zachwyciły. Wzrost PKB jest mniejszy niż sądzili analitycy i wynosi 2,2% zamiast spodziewanych 2,4%. W połączeniu z lepszym od oczekiwań indeksem Uniwersytetu Michigan dane te można uznać za niemal neutralne. Również wieczorne wystąpienie Yanet Jellen nie przyniosło przełomu.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:
14:00 – Niemcy – inflacja konsumencka,
14:30 – USA – dochody i wydatki Amerykanów,
16:00 – USA – podpisane umowy kupna domów.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN po odbiciu się od linii oporu gwałtownie spada. Osiągnięte zostało dwuletnie minimum w okolicach 4,0800. Ten poziom w najbliższych dniach powinien stanowić wsparcie. Oporem będzie linia łącząca maksima ostatnich tygodni na poziomie 4,1100.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN porusza się w ramach wyrysowanego trójkąta. Wsparcie stanowi dolne ramię trójkąta na poziomie 3,8725. W przypadku ruchu w górę opór stanowić będzie górne ograniczenie trójkąta w okolicach 3,9250.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od początku roku tworzy na przemian trend boczny i wzrostowy. Kurs porusza się obecnie w szerokim trendzie wzrostowym wzdłuż linii łączącej ostatnie minima lokalne. Wsparciem są okolice 3,6900, gdzie przebiega wspomniana linia łącząca minima lokalne. Oporem jest ostatnie maksimum lokalne na 3,9600.
GBP/PLN
Na wykresie zaobserwowaliśmy wybicie dołem z kanału wzrostowego. Po zejściu do poziomu 5,5250 kurs zawrócił i próbuje powrócić do kanału wzrostowego. Wsparciem będzie minimum z ostatniego tygodnia.