Atak nastąpił – Komentarz walutowy z dnia 02.03.2026
Odbył się długo wyczekiwany i zapowiadany atak USA na Iran. W działaniach swojego większego brata wspiera Izrael. Rynki zgodnie z oczekiwaniami szukają bezpiecznych inwestycji, a złoto i ropa idą gwałtownie w górę.
Amerykańsko-izraelski atak na Iran
Wielu analityków przewidywało, że atak nastąpi w pierwszy weekend po zakończeniu igrzysk – i tak też się stało. Jest tutaj pewna niepokojąca tendencja: 4 lata temu Rosja zaatakowała Ukrainę również tuż po olimpiadzie, choć wówczas nie czekano nawet do weekendu. Jak widać, w ostatnim czasie letnie igrzyska mają przyjemniejsze skojarzenia dla pokoju na świecie. Jest jednak ważna różnica pomiędzy obydwoma sytuacjami. Wygląda na to, że obecna operacja jest agresywną próbą zniszczenia irańskiej infrastruktury atomowej oraz rakietowej, a nie przygotowaniem do inwazji lądowej. Nie zmienia to faktu, że pomimo precyzyjnie wycelowanych działań, w atakach zginęły setki cywilów. Akcja ma jednak wiele sukcesów z perspektywy agresorów, w tym prestiżowe zabicie najwyższego przywódcy Alego Chameneiego. Iran odpowiada na te działania mniej lub bardziej skutecznymi atakami na lokalne bazy amerykańskie.
Co z ropą?
Tutaj nie ma niespodzianek – skoro mamy konflikt w Zatoce Perskiej, to oczy całego świata spojrzały na notowania ropy. W piątek baryłka kosztowała jeszcze 73 USD, a dzisiaj rano już 80 USD. Nie wiadomo jak kurs zachowa się do końca dnia, bo możemy być właśnie świadkami dużej paniki. Na razie jeszcze widać pływające cieśniną Ormuz tankowce, ale ich liczba gwałtownie spadła po ataku Iranu na jeden z nich. Jak to przekłada się na portfele kierowców? Odpowiedź trzeba podzielić na dwie części – techniczną i emocjonalną. Technicznie, wzrost kosztów rafinacji droższego surowca powinien przełożyć się na podwyżki rzędu 30 groszy na litrze. Natomiast jeśli chodzi o aspekt emocjonalny, to głośne doniesienia o skokach cen ropy napędzają popyt, co zarówno w hurcie, jak i na stacjach może pozwolić na szybsze podnoszenie marż.
Jak reagują waluty?
Tutaj również bez niespodzianek i zgodnie z oczekiwaniami – jak trwoga to w bezpieczne miejsca. Wśród walut umacnia się dolar, który nad ranem w pewnym momencie zyskiwał około 1% względem euro. Bardzo silny na otwarciu był również frank szwajcarski. Na szczególną uwagę zasługuje złoto – jego cena rośnie o ponad 3% i to pomimo silnych wzrostów dolara, w którym kruszec jest wyceniany. Polski złoty zanotował burzliwy poranek względem euro, jednak kurs dość szybko powrócił w okolice punktu wyjścia. W przypadku pary z dolarem sytuacja wygląda inaczej – amerykańska waluta podrożała o ponad 3 grosze, co jest bezpośrednim odbiciem jej obecnej dominacji na rynkach światowych.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych mamy odczyty indeksów PMI, ale wątpliwe jest, by mogły się one istotnie przebić przez doniesienia z Bliskiego Wschodu.