Czy rynek wymusi pokój? – Komentarz walutowy z dnia 02.04.2026

Maciej Przygórzewski
Maciej Przygórzewski główny dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Ceny baryłki ropy naftowej potrafią przemówić do wyobraźni polityków, szczególnie przed wyborami. Do Europy wraca optymizm. Dobre dane z USA oraz retoryka kontynuacji wojny pomaga dolarowi. Czy jednak naprawdę USA mogą pozwolić sobie na długi konflikt?

Wraca optymizm do Europy

Wczoraj otrzymaliśmy serię odczytów indeksów PMI dla sektora przemysłowego. Oczekiwania były pozytywne, a wynik dla strefy euro i tak je przebił. Rezultat 51,6 pkt to 0,2 pkt powyżej prognoz. To również poziom ponad ważną granicą 50 pkt, która rozdziela przewagę odpowiedzi optymistycznych od pesymistycznych. Jak to wygląda z kolei w Polsce, kraju z jednym z najwyższych wskaźników wzrostu PKB w UE? 48,7 pkt. To także wyraźnie powyżej oczekiwań, ale wciąż z przewagą odpowiedzi negatywnych. Być może jest coś w tym naszym stereotypie marudzenia. A może po prostu ankietowani z Polski dostrzegają coś, czego Zachód jeszcze nie widzi? Dlaczego w ogóle analizuje się wskaźnik ankietowy wśród menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia? To trochę samospełniająca się przepowiednia. Jeżeli menedżer odpowiedzialny za zamówienia jest optymistą i zamówi więcej, to sam trochę wywołuje poprawę koniunktury, którą przecież przewidywał. Jeżeli z kolei ma pesymistyczne nastawienie i ogranicza zamówienia, to sam ogranicza wyniki gospodarki.

Wyniki z USA

Wczoraj, oprócz solidnego wyniku indeksu PMI za oceanem, poznaliśmy jeszcze kilka ważnych odczytów. Raport ADP na temat zatrudnienia okazał się lepszy od oczekiwań, ale rezultat 62 tys. jeszcze niedawno uchodziłby za słaby. USA od początku tej prezydentury nie zaludnia się już tak szybko, jak w przeszłości – głównie z powodu akcji antyimigracyjnych – zatem nie możemy przykładać starych standardów do tych danych. Skoro mniej osób wchodzi na rynek pracy, to i liczba nowych etatów potrzebnych do utrzymania zatrudnienia nie jest już tak wysoka, jak wcześniej. Do tego lepiej od oczekiwań wypadły dane na temat sprzedaży detalicznej, która rosła w lutym o 0,6%. Jak reagowały waluty? Dolar, który od wtorkowego popołudnia znajdował się w bardzo silnym trendzie spadkowym względem euro, po tych danych zawrócił. Dzisiaj nad ranem amerykańska waluta wciąż kontynuuje ten ruch. Jeszcze lepiej widać to względem złotego – we wtorek kurs testował poziom 3,75 zł, następnie spadł w okolice 3,68 zł, by dzisiaj nad ranem przebić 3,72 zł.

Co z rynkiem ropy?

Na rynku ropy na początku wojny mieliśmy sytuację, w której koszt konfliktu mocno nie dotyczył USA. Amerykańska ropa była przez moment nawet 18 USD tańsza niż odmiana Brent notowana w Londynie. Obecnie ta różnica wynosi niecałe 1,5 USD. Ropa z USA zwyczajowo jest tańsza od Brent, ale ta różnica powinna wynosić kilka dolarów. Obecna jest wręcz zaskakująco niska. Cena ropy wynika z tego, że rynki odczytały ostatnie wypowiedzi prezydenta USA jako zapowiedź długiej wojny. Patrząc jednak na obecne ceny paliw i nadchodzące wybory, ciężko sobie wyobrazić, by Republikanie mogli sobie pozwolić na dalsze tygodnie – nie mówiąc o miesiącach – tej wojny. No, chyba że wierzą, że w inny sposób będą w stanie odwrócić los wyborów.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.