Powrót do walk w Zatoce – Komentarz walutowy z dnia 05.05.2026
Po kilku tygodniach spokoju doszło do poważnej wymiany ognia. W rezultacie znowu obserwujemy powrót do dolara i wzrosty cen ropy. Sporym zaskoczeniem są zwyżki na kryptowalutach. W tle mamy też trzecią z rzędu podwyżkę stóp procentowych.
Wymiana ognia w Zatoce
Wczoraj doszło do pierwszej od dawna poważnej wymiany ognia w Zatoce Perskiej, a konkretnie w Cieśninie Ormuz i jej okolicach. Amerykanie po raz kolejny próbowali udrożnić ten szlak morski. Iran ostrzelał zarówno okręty amerykańskie, jak i statki handlowe. W odpowiedzi USA zatopiły kilka irańskich łodzi szturmowych. Jakby tego było mało, Iran przeprowadził symboliczny, ale jednak atak rakietowy na Zjednoczone Emiraty Arabskie. Z powodów ostrożnościowych przekierowano sporą część połączeń lotniczych do sąsiedniego Omanu, co tylko dalej destabilizuje sytuację. O ile atak rakietowy okazał się mało skuteczny, o tyle Iranowi udał się atak dronowy na zakłady petrochemiczne Emiratczyków. Jak nietrudno się domyślić, skoro sytuacja eskaluje, a atakowana jest infrastruktura petrochemiczna, to ropa pójdzie w górę. Wczorajszy dzień zaczynaliśmy przy cenie baryłki Brent na poziomie 108 USD, a skończyliśmy na 114 USD.
Jak reaguje reszta rynków?
Gdy trwoga, to do dolara. Amerykańska waluta umocniła się wczoraj wobec euro o około pół centa. W odwrocie był również polski złoty. Tracił on więcej względem dolara niż do euro z powodu słabości wspólnej waluty wobec amerykańskiej na rynkach światowych. Co ciekawe, wraz ze wzrostem ryzyka spada złoto, które wczoraj w szczytowym momencie potaniało około 100 USD za uncję. Dla odmiany – w górę szedł bitcoin. Jak widać, kapitał spekulacyjny szuka okazji. To z kolei sugeruje, że inwestorzy powoli zaczynają wypatrywać stóp zwrotu.
Australia podnosi stopy procentowe
Bank Rezerwy Australii został postawiony przez sytuację pod ścianą i zmuszony do podnoszenia stóp procentowych. Problemem jest oczywiście inflacja. Bank centralny jeszcze w lutym rozpoczynał cięcia, a ostatnie miało miejsce w sierpniu. W tym czasie inflacja zaczęła istotnie rosnąć, a wojna w Zatoce Perskiej i skoki cen ropy naftowej tylko skomplikowały sytuację. Wzrost cen dotarł do poziomu 4,6% w skali rocznej. W rezultacie na trzech ostatnich posiedzeniach trzykrotnie podniesiono stopy procentowe. Rynki powoli przestają wierzyć w kontynuację tego trendu. Wczoraj po decyzji byliśmy świadkami umacniania się dolara australijskiego wobec pozostałych walut. Jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie trwał, możemy zobaczyć kolejne podwyżki.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.