Czy czekać na RPP? – Komentarz walutowy z dnia 07.07.2026
Teoretycznie są powody przemawiające za jutrzejszym cięciem stóp procentowych, jednak analitycy nie oczekują takiego ruchu. Dane o koniunkturze w USA lekko osłabiły dolara. Optymizm płynący z danych makro na Węgrzech jest mniejszy niż ten wywołany wynikami wyborów.
Koniunktura za oceanem
W piątek był dzień wolny w USA z okazji Dnia Niepodległości, więc Amerykanie nie publikowali danych makro – zaległości nadrobili w poniedziałek. Indeks PMI dla usług wyniósł 51,2 pkt, czyli o 0,2 pkt mniej niż się spodziewano. Z kolei raport ISM dla usług osiągnął 54 pkt i również był o 0,2 pkt słabszy od prognoz. W oczekiwaniu na te dane dolar umacniał się względem euro. Po ich publikacji inwestorzy uznali jednak, że nie jest to dobry dzień na umocnienie amerykańskiej waluty i w efekcie kurs odbił w górę. Ruchy nie były jednak silne – całkowita zmienność na głównej parze walutowej wyniosła wczoraj wyraźnie mniej niż pół centa między najniższym i najwyższym poziomem.
Czy rynek czeka na RPP?
Już jutro decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Patrząc na same dane, można odnieść wrażenie, że mamy otwarte okienko do cięć. Inflacja wynosi 2,5% i znajduje się dokładnie w środku celu inflacyjnego. Główna stopa procentowa wynosi 3,75%, czyli jest o 1,25% wyższa od inflacji. Do tego rynek pracy – który niby nie jest brany pod uwagę – przeżywa pewne problemy. Dlaczego zatem analitycy nie oczekują obniżek? Na rynku wciąż są obecne silne ryzyka inflacyjne. Cieśnina Ormuz jest wprawdzie otwarta, ale to oznacza jedynie, że tankowce zaczynają nią wypływać – surowiec musi jeszcze trafić do rafinerii, a potem do odbiorców. W rezultacie mamy sytuację, w której wskaźnik inflacji może jeszcze wyskoczyć w górę. Jeżeli dojdzie jutro do obniżek stóp procentowych, będzie to sygnał wyraźnie osłabiający złotego.
Dane z Węgier
Wczoraj opublikowano odczyt produkcji przemysłowej za maj na Węgrzech. Kraj ten prezentuje dwa indeksy: n.s.a. oraz w.d.a. Pierwszy, czyli odczyt bez korekt o liczbę dni roboczych i sezonowość, pokazał spadek produkcji o 0,4%. Drugi, uwzględniający te korekty, wskazał na wzrost o 5,4%. Czy to zatem dobre, czy złe dane? Biorąc pod uwagę, że rynek oczekiwał odczytu wyższego o 1,8%, zdecydowanie były niemiłą niespodzianką dla Węgier. Równolegle opublikowano nieco lepsze dane o sprzedaży detalicznej, ale mimo to węgierski forint był wczoraj w odwrocie.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – bilans handlu zagranicznego.