Ultimatum dla Iranu – Komentarz walutowy z dnia 08.04.2026
Wczoraj doszło do wstępnego porozumienia pomiędzy Iranem a USA, które zakłada otwarcie Cieśniny Ormuz w zamian za wstrzymanie ataków. Rynki reagują bardzo entuzjastycznie, mimo że statki wciąż nie przepływają jeszcze przez ten przesmyk. Nie znamy jednak szczegółów dealu. Jest to jednak zawieszenie broni, a nie pokój.
Ultimatum USA
Wczorajszy dzień upływał pod dyktando gróźb, które padły ze strony prezydenta USA wobec Iranu. Ich forma była czymś, co do tej pory na tym etapie się nie zdarzało i miejmy nadzieję, że zdarzać się nie będzie. Rynki jednak powoli rozumieją, że obecna administracja traktuje dość swobodnie wpisy w mediach społecznościowych. Dla Iranu warunkiem było odblokowanie Cieśniny Ormuz, a USA w zamian mają powstrzymać ataki. Teoretycznie inwestorzy nie wiedzieli, jaki będzie efekt tego ultimatum. Teoretycznie, bo patrząc na rynki, z jakiegoś powodu nagle rozpoczęły się olbrzymie przygotowania pod uspokojenie konfliktu w regionie. Ropa naftowa, która zaczęła dzień przy poziomie 110 USD za baryłkę – a przez chwilę sięgając nawet 112 USD – na koniec dnia spadła do 104 USD. Mowa o gatunku Brent notowanym w Londynie, bo to on jest bazą do wyceny większości surowca na świecie. Ropa amerykańska WTI również taniała, ale nadal jest droższa od Brent.
Iran odpowiedział
W nocy na rynki trafiła informacja, że ultimatum zostało przyjęte. Jeżeli zatem nie dojdzie do żadnych incydentów, mamy przed sobą dwutygodniowy okres pewnego przygaszenia konfliktu. Musimy pamiętać, że jest on wstrzymany, a nie rozwiązany. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Ropa, która i tak wczoraj gwałtownie taniała, zeszła jeszcze niżej. O ile rynki we wtorek zamykały się na wspomnianym poziomie 104 USD za baryłkę, o tyle dzisiaj otwierały się w okolicach 95 USD. W momencie pisania tego tekstu znajdują się nawet niżej, bo przy 93 USD. W górę idzie również złoto oraz kryptowaluty, co pokazuje, że inwestorzy są otwarci na większe ryzyko. Gdzieś w tle powoli przebijają się głosy, że to bardziej USA zgodziły się na warunki Iranu niż odwrotnie. Pewnie nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Dla rynków ważne, by Cieśnina Ormuz była żeglowna, a patrząc na ruch statków, pierwsze dopiero się zbliżają. Musimy też pamiętać, że kluczowe są jeszcze ubezpieczenia, bo bez nich większość jednostek się nie ruszy.
Jak reagują waluty?
Zgodnie z oczekiwaniami wygaszanie konfliktu okazało się niekorzystne dla wyceny dolara. Po samym zawieszeniu broni kurs EUR względem USD ruszył w stronę poziomów 1,17. Są to okolice niewidziane na rynku od ponad miesiąca. Ostatni raz tak słabą amerykańską walutę obserwowaliśmy w pierwszych dniach tego konfliktu. Podobnie jak w przypadku ropy naftowej, ruch ten zaczął się już wczoraj, w oczekiwaniu na decyzję. Kurs EUR wobec PLN, który jeszcze wczoraj rano znajdował się w okolicach 4,27-4,28 zł, dzisiaj spadł do 4,25-4,26 zł. Największą zmianę widać oczywiście na dolarze, który jeszcze wczoraj znajdował się na poziomie 3,70 zł, a dzisiaj jest przy 3,64 zł. W trakcie tego konfliktu był on bowiem dotychczas bezpieczną przystanią, gdzie inwestowali Ci niepewni rozwoju sytuacji. Teraz, wraz z częściowym uspokojeniem, rynki wracają bliżej poziomów sprzed rozpoczęcia konfliktu. Co ciekawe, inwestorzy oczekują również, że w związku z tym szybciej dojdzie do obniżek stóp procentowych w USA.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.