Ameryka wygrywa z deficytem – Komentarz walutowy z dnia 09.01.2026
Docierają do nas zaległe dane statystyczne. Wczoraj był to deficyt handlowy, który wynosi już mniej niż jedną czwartą tego, co na początku prezydentury Trumpa. Ataki na flotę cienia powodują wzrost cen ropy. Szwajcaria wciąż nie jest w stanie spowodować inflacji i osłabić waluty.
Sukces polityki celnej USA
Gdy Donald Trump dochodził do władzy, w pierwszych trzech miesiącach jego prezydentury bilans handlu zagranicznego wahał się w przedziale od -138 mld USD do -123 mld USD. Nie mamy aktualnych danych z powodu lockdownu, który wysłał pracowników urzędu statystycznego na przymusowe urlopy. Dostajemy jednak powoli zaległe odczyty. Wczoraj otrzymaliśmy rezultat za październik – jest to obiektywnie rzecz biorąc sukces. Wynik wynosi bowiem zaledwie -29,4 mld USD. Dane statystyczne wskazują, że ostatni raz tak nisko byliśmy w czerwcu 2009 roku. Trzeba jednak pamiętać, że wymiana handlowa w tamtych czasach była jednak na innym poziomie. Jednak od tego czasu inflacja obniżyła wartość dolara. Obecny wynik jest zatem tym bardziej imponujący. Jak udało się Amerykanom tak bardzo wyrównać bilans wymiany handlowej? Analitycy za najważniejsze uznają cła na import towarów do USA oraz silnie osłabionego dolara, który powoduje, że amerykańskie towary są proporcjonalnie bardziej atrakcyjne.
Rynek wystraszył się ataku na flotę cieni
Początek roku przyniósł kilka zmian „zasad”. Sytuacja w Wenezueli to tylko jedna z nich. Dla rynków ważniejszy okazuje się zwrot w podejściu do tolerowania tzw. floty cienia – statków obchodzących sankcje eksportowe. Najbardziej znanym przypadkiem jest zajęcie jednego z tych statków należącego do Rosji przez USA w pobliżu Islandii. Na Morzu Czarnym doszło z kolei do udanego ataku na jeden z tankowców, co spowodowało konieczność odholowania go do tureckiego portu. Jak to wpływa na rynki? Inwestorzy przewidują problem z eksportem surowca z krajów objętych sankcjami. W rezultacie wczoraj w szczytowym momencie cena baryłki ropy naftowej podskoczyła z 60 do 63 dolarów. Wzrost o 5% w tak krótkim czasie to już wyraźny ruch. Kolejne dni pokażą nam, czy to początek regularnych akcji, czy pojedyncze działania mające wystraszyć potencjalne jednostki. Gdyby miało dojść do eskalacji, można spodziewać się dalszych wzrostów cen ropy.
Inflacja w Szwajcarii
Wczoraj poznaliśmy dane na temat zmian cen u Helwetów. W ujęciu rocznym inflacja przyspieszyła zgodnie z oczekiwaniami – z 0,0% do 0,1%. Nie jest to błąd – w ostatnim czasie zmiany cen w tym kraju są czysto symboliczne. Dzieje się to pomimo rozpaczliwych prób tego kraju, by wywołać inflację i osłabić walutę. Od czerwca Szwajcaria ma główną stopę procentową na poziomie 0%. W tym czasie jednak najwyższe wskazanie inflacji wyniosło 0,2%. Wiadomo, wiele państw zazdrości tych parametrów, szczególnie tanich hipotek. Musimy jednak pamiętać, że pomimo tego frank w tym czasie umacniał się zarówno względem euro, jak i dolara. Jest to dużym problemem dla eksportu towarów produkowanych w Szwajcarii, które tracą konkurencyjność cenową.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – sytuacja na rynku pracy,
14:30 – Kanada – sytuacja na rynku pracy.