Banki centralne w cieniu wojny – Komentarz walutowy z dnia 09.07.2026

Maciej Przygórzewski
Maciej Przygórzewski główny dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Amerykanie po sukcesach negocjacyjnych postanowili odnieść – dla odmiany – sukcesy militarne w Zatoce Perskiej. Nie idzie im tak źle, jak z Belgami w piłkę, ale realnego zwycięstwa wciąż nie ma. Polska i Rumunia nie zmieniają stóp procentowych, natomiast Nowa Zelandia zdecydowała się je podnieść.

Rada nie zmienia stóp

Wczoraj poznaliśmy decyzję Rady Polityki Pieniężnej o utrzymaniu stóp procentowych na poziomie 3,75%. Biorąc pod uwagę eskalację działań w Zatoce Perskiej, klimat do obniżek realnie się skończył. Polski złoty był w ostatnich dniach pod silną presją w związku ze wznowieniem amerykańskich ataków na Iran. Jeszcze we wtorek, przed uderzeniami, za 1 EUR płacono 4,29 PLN. Wczoraj kurs przekroczył 4,31 PLN. Po samej decyzji widać było dwa sprzeczne scenariusze na złotego. Z jednej strony inwestorzy, obawiając się powrotu pełnoskalowego konfliktu, wyprzedawali waluty państw rozwijających się. Z drugiej strony, po samej decyzji widać było ruch umacniający polską walutę. Powodem były oczekiwania części analityków, że może jednak dojdzie do obniżek. W rezultacie mieliśmy skoki w górę i w dół, a finalnie – podobnie jak na rynku ropy – sytuacja się trochę uspokoiła. Nadal jednak euro kosztuje ponad 4,30 zł.

Inne banki centralne

Wczoraj nie tylko w Polsce zapadła decyzja w sprawie stóp procentowych. O 4:00 w nocy Nowa Zelandia podniosła wskaźniki z 2,25% do 2,5%. Powód był dość prosty: inflacja wyskoczyła do 3,1% i od dłuższego czasu utrzymywała się powyżej poziomu stóp procentowych. Po samej decyzji byliśmy świadkami silnego umocnienia dolara nowozelandzkiego. Bez zmian pozostała natomiast Rumunia, która wyraźnie ma problem ze swoją gospodarką. Od sierpnia do marca cudem unikała przekroczenia 10% w parametrze inflacji, notując wyniki w przedziale 9,3–9,9%. Teraz jednak jest już powyżej. W rezultacie, pomimo utrzymywania stopy procentowej na poziomie 6,5%, kraj ten nadal nie radzi sobie ze wzrostem cen. Nie może zatem dziwić, że wczoraj nie obniżano tego wskaźnika – dziwi raczej, że go nie podniesiono. W Europie z państw nieobjętych wojną wyższe stopy mają tylko Mołdawia, Islandia i Białoruś.

Co z Zatoką Perską?

Negocjacje pokojowe szły tak słabo, że najwyraźniej trzeba było znaleźć winnego. Teraz obie strony uważają, że to wina drugiej. Prawda jest taka, że doszło do spirali eskalacyjnej i zarówno Iran, jak i USA są w stanie przedstawić argumenty wskazujące na winę drugiej strony. Złośliwi zwracają uwagę, że mundial to nie olimpiada i można prowadzić w tym czasie wojny. Trzeba jednak przyznać Amerykanom, że poczekali przynajmniej do momentu, w którym ich drużyna odpadła z turnieju. Nie zmienia to faktu, że konsekwencją eskalacji jest gwałtowny wzrost cen ropy. Jeszcze we wtorek rano baryłka ropy Brent nieznacznie przekraczała 72 USD, a wczoraj przez moment sięgnęła 80 USD. Na rynki wraca więc znów niepewność.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
15:00 – Polska – konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.