Rynek wierzy w stabilizację – Komentarz walutowy z dnia 14.04.2026
Mimo że sytuacja w Zatoce Perskiej wygląda na eskalację, to rynki zachowują się, jakby wszystko szło ku dobremu. Nowa blokada nie budzi na razie emocji, a chiński handel gwałtownie odczuł wpływ tamtejszego nowego roku.
Złoty najsilniejszy od początku wojny
Rynki powoli przestają się bać eskalacji wojny w Zatoce Perskiej. W sumie nie wiadomo jakie wydarzenia to powodują, skoro właśnie Amerykanie realizują swoją blokadę, jeszcze bardziej ograniczając eksport ropy. Jak dodamy do tego zapowiedź strzelania bez ostrzeżenia do marynarki zbliżającej się do blokady – co w trakcie wojny nie jest chyba niespodzianką – to mamy obraz raczej eskalacyjny. Rynki jednak wiedzą swoje. W rezultacie kapitał zaczyna płynąć do państw rozwijających się, w tym Polski. Kurs euro zbliża się do poziomu 4,24 zł i jest najniższy od początku wojny. Podobnie jest z kursem dolara, który dzisiaj spadł poniżej poziomu 3,60 zł. Nie tylko waluty są beneficjentami tego optymizmu. W górę idą również kryptowaluty. Złośliwi zauważają, że to dużo szybszy sposób płacenia Iranowi myta za przejście przez Ormuz niż rozliczenia przez pośredników chińskich.
W Zatoce nowa blokada
Wczoraj część komentatorów spodziewała się przełomu, jednak do niego nie doszło. Dzień bez niespodzianek znów trochę uspokoił sytuację. Chociaż na początku dnia rynki żyły oczekiwaniami eskalacji wywołanymi zapowiedzianą blokadą morską Cieśniny Ormuz. W rezultacie Iran wstrzymuje statki mu nieprzyjazne, a USA statki przyjazne Iranowi. Ciekawe, czy znajdą się kraje, które będą w stanie przejść przez obydwie te blokady. Na razie ropa naftowa znów po wczorajszych wzrostach zawróciła w dół. Jesteśmy teraz w okolicach 98 USD za baryłkę. Taniej niż wczoraj, ale drożej niż w piątek na koniec dnia, zanim USA zapowiedziało blokadę Cieśniny Ormuz.
Chiński handel zagraniczny
Nad ranem poznaliśmy dane z Państwa Środka. Dużym zaskoczeniem jest bilans handlowy. Nadwyżka handlowa, która jeszcze w lutym przekraczała 200 mln USD, w marcu wyniosła ledwo ponad 50 mld USD. Z czego wynika tak duża zmiana? Z kalendarza. W tym roku Chiński Nowy Rok wypadał wyjątkowo późno. W rezultacie typowe zaburzenie eksportu wywołane dodatkowym wolnym nie przypadło jak zwykle na luty a na marzec. Do tego warto dodać, że Chiny cały czas importują wiele surowców. Ceny ropy, czy gazu, które dalej państwo pozyskuje, są jednak znacząco wyższe. Mając na uwadze utrzymanie ilości na w miarę stałym poziomie, wartość tego importu gwałtownie wyskoczyła w górę. Ze względu na te dwie ważne zmiany ciężko oceniać te dane. Na pewno skala spadku nadwyżki mogła zaskoczyć, ale po tak dobrym lutym można było oczekiwać pewnej korekty.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.