Dolar najmocniejszy od kwietnia – Komentarz walutowy z dnia 15.05.2026
Ostatnia seria danych makroekonomicznych, połączona z brakiem przełomów w geopolityce, powoduje, że znów jesteśmy świadkami umacniania się dolara. W górę idzie też ropa naftowa i rentowność obligacji, co pokazuje, że rynek ucieka od ryzyka.
Kolejne dane zza oceanu
Obecny tydzień jest pierwszym od dawna, kiedy tak naprawdę koncentrujemy się na danych statystycznych. Najpierw wyższe odczyty o inflacji spowodowały, że rynek nie tylko przestaje widzieć perspektywę obniżek stóp, ale wręcz zaczyna wyceniać w przyszłym roku ich wzrost. Rezultatem tych danych jest rosnąca rentowność obligacji. W przypadku 10-letnich papierów amerykańskich jest ona najwyższa od czerwca 2025 roku. Pokazuje to, że wojna, która jest obecnie prowadzona na kredyt, będzie jeszcze droższa dla podatnika. Wczoraj natomiast zobaczyliśmy w miarę neutralne – bo bliskie oczekiwaniom – dane z rynku pracy i wyniki sprzedaży detalicznej. Wzrosły natomiast ceny importu i eksportu. Po tych publikacjach kontynuowany był ruch umacniający dolara. W jego efekcie amerykańska waluta jest najsilniejsza względem europejskiej od pierwszej połowy kwietnia.
Jak reagują rynki?
Wraz ze wzrostem rentowności amerykańskich obligacji widać również wzrost rentowności w innych państwach, w tym w Polsce. Powód jest prosty: jeżeli nagle amerykańskie papiery zaczynają płacić zbyt dobrze, to inwestorzy przenoszą na nie swoje środki. W rezultacie rynek się trochę wyrównuje i w wyniku problemów USA podatnicy w większej liczbie krajów będą drożej finansowali deficyt budżetowy. Silniejszy dolar przełożył się na kurs USD/PLN. Dzień zaczynał się ledwo powyżej 3,62 zł, z kolei w nocy testowany był już poziom 3,65 zł. W tym samym czasie kurs EUR/PLN niemal się nie zmienił.
Wojna w Zatoce Perskiej
Rynki nadal znajdują się pod dużą presją konfliktu pomiędzy Izraelem i USA z jednej strony a Iranem z drugiej. Głównym efektem gospodarczym pozostaje oczywiście blokada Cieśniny Ormuz, która jest poważnym problemem dla rynku ropy naftowej. Obecnie wciąż trwa przeciąganie liny pomiędzy marynarką USA a Iranem. Co ciekawe, pomimo olbrzymiej dysproporcji sił wydaje się, że to Iran znacznie skutecznie kontroluje żeglugę przez ten przesmyk. Im bliżej jesteśmy zakończenia lub załagodzenia sytuacji, tym spokojniej reagują rynki. Obecnie, patrząc zarówno na napływ kapitału do dolara, jak i na wzrost ceny baryłki ropy naftowej, inwestorzy przewidują raczej kontynuację konfliktu. Tym bardziej, że nie udało się go zakończyć do wizyty prezydenta USA w Chinach.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Rumunia – decyzja NBR w sprawie stóp procentowych.