Rynki znów czekają – Komentarz walutowy z dnia 18.02.2026
Obecnie na rynkach brakuje ważnych danych i wydarzeń, które mogłyby spowodować duże zmiany. Rozmowy USA–Iran idą niespiesznie. W Kanadzie inflacja spowalnia, ale przy tak niskich stopach procentowych nie należy się spodziewać obniżek. Rumunia również nie zmienia stóp, ale z innych powodów.
Zawirowania na głównej parze walutowej
Wczoraj dla kursu EUR/USD największe znaczenie miały słabsze dane z Niemiec (głównej gospodarki strefy euro) oraz nikłe postępy rozmów USA z Iranem. Niemiecki indeks instytutu ZEW – mimo oczekiwań przekraczających 65 pkt – ledwo przebił 58 pkt. Pokazuje to spadek optymizmu w głównej lokomotywie strefy euro. Drugim ważnym wydarzeniem były postępy rozmów pomiędzy USA a Iranem. Choć w trakcie rozmów ustalono jedynie ogólne zasady dalszych negocjacji, sam fakt, że nie zostały one zerwane, został odebrany przez wielu obserwatorów jako sukces. W rezultacie mieliśmy jedne dane, które umacniały dolara i drugie, które go osłabiały. I tak właśnie wyglądał dzień na głównej parze walutowej świata. Najpierw dolar trochę zyskał, aby w kolejnej połowie dnia mniej więcej tyle samo stracić i wrócić blisko punktu wyjścia.
Kanadyjski wzrost cen spowalnia
Wczoraj poznaliśmy dane na temat inflacji konsumenckiej w Kanadzie. Dużej niespodzianki nie było, ale wskaźnik okazał się o 0,1% niższy od oczekiwań. W ujęciu miesięcznym wynosi on obecnie 2,3%. Jest to dobra wiadomość. Należy jednak pamiętać, że w tym samym czasie inflacja bazowa utrzymała się na poziomie 2,6%. Oznacza to, że spadek tempa wzrostu cen jest bardziej napędzany taniejącą ropą. Tutaj jednak warto zwrócić uwagę, że w ostatnich tygodniach droższy surowiec zaczął trafiać do rafinerii, co przełoży się w końcu na wzrosty cen i obydwa te wskaźniki zbliżą się do siebie. Rynki walutowe przyjęły tę zmianę dość spokojnie. Po samej decyzji było widać spadek wartości dolara kanadyjskiego, jednak kurs bardzo szybko wrócił do punktu wyjścia. Trzeba pamiętać, że jeszcze przed konfliktem handlowym z USA Kanada mocno obcięła stopy procentowe. Działania administracji nowego prezydenta tylko przyspieszyły ten proces. W rezultacie główna stopa wynosi obecnie teraz 2,25% i mimo spadającej inflacji, nie widać perspektyw na obniżki.
Rumunia utrzymała stopy procentowe
Wczoraj poznaliśmy decyzję rumuńskiego banku centralnego. Główna stopa procentowa została utrzymana na poziomie 6,5%. To wyjątkowo dużo, patrząc na poziomy w innych krajach Unii Europejskiej. Co prawda, tyle samo mają Węgrzy, ale Polska – będąca na trzecim miejscu w tej niezbyt prestiżowej kategorii – ma poziom 4%. Dlaczego zatem Rumunia nie obniża stóp procentowych? Głównie dlatego, że cudem lub – jak twierdzą niektórzy – sposobem Rumunia uniknęła dwucyfrowej inflacji. Po uwolnieniu części cen administrowanych wskaźnik inflacji wyskoczył bowiem w górę. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy ani razu nie spadł poniżej 9,6%, ale też nie sięgnął 10,0%. Tak niska zmienność budzi pewne wątpliwości analityków, ale uzasadnia również brak obniżek. Biorąc pod uwagę, że inflacja wybuchła po uwolnieniu części cen, można zrozumieć również brak ruchu w górę.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych:
15:15 – USA – produkcja przemysłowa.
Warto zwrócić uwagę, że pozostała część pakietu danych publikowanych dziś w USA to dane archiwalne, których publikacja została opóźniona przez czasowe zawieszenie prac tamtejszych urzędów statystycznych.