Czy FED nas zaskoczy? – Komentarz walutowy z dnia 18.03.2026

Maciej Przygórzewski
Maciej Przygórzewski główny dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Niby wszyscy wiemy, co powinno się wydarzyć na dzisiejszych posiedzeniach banków centralnych. W takich sytuacjach rynki najsilniej reagują jednak na ewentualne niespodzianki. Ropa się stabilizuje, ale rośnie różnica pomiędzy jej gatunkami. Dolar oddaje część umocnienia.

Co z rynkiem ropy?

Wczoraj na rynkach znów widzieliśmy pewne uspokojenie, mimo że wydarzenia w geopolityce go nie uzasadniają. Wygląda na to, że po prostu się przyzwyczajamy. Ropa naftowa nieco się stabilizuje, natomiast kluczowe jest to, na które notowania patrzymy. WTI – czyli ta notowana w USA – zachowuje się dużo korzystniej dla konsumentów niż Brent. Za baryłkę WTI trzeba zapłacić obecnie 93 USD. Brent wyceniana jest z kolei na około 102 USD. Jeszcze przed wojną w Zatoce Perskiej ropa Brent była przeciętnie 3-5 USD droższa od WTI. Dzisiaj surowiec z Morza Północnego jest droższy aż o 9 USD za baryłkę. Pokazuje to, że problem dotyczy w znacznie mniejszej skali Ameryk niż regionów importujących z Bliskiego Wschodu. Wycena ropy płynącej z państw Zatoki odbywa się zresztą pośrednio przez wycenę Brent, stąd również większy wpływ tych wydarzeń na ceny.

Czekając na decyzję FED

Niby wszyscy wiemy, że na dzisiejszym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku nie dojdzie do obniżek stóp procentowych. Inwestorzy nadal jednak czekają na to posiedzenie, a w szczególności na konferencję prasową po nim. Patrząc na wycenę kontraktów terminowych na ropę naftową, bardziej prawdopodobny jest obecnie wzrost stóp procentowych niż ich spadek. Rynek jest jednak zgodny, że zostaną one utrzymane. Wygląda zatem, że kadencja Jerome Powella, obecnego szefa FED, zakończy się również przy obecnym poziomie stóp. Powodem, przez który – mimo wcześniejszych przewidywań – nie widzimy cięć za oceanem, jest oczywiście rosnąca inflacja wywołana wzrostem cen ropy naftowej. Warto jednak zwrócić uwagę, że prognozy dotyczące terminu najbliższej obniżki szybko się przesuwają. Jeszcze w piątek kontrakty terminowe sugerowały grudzień, a dzisiaj jest to już wrzesień. Zdaniem wielu analityków to właśnie zbliżające się obniżki stóp odpowiadają za korektę na dolarze w ostatnich dniach.

Co ze złotym?

Jeszcze w piątek kurs dolara sięgał 3,75 zł i był najwyższy od sierpnia. Dzisiaj dotarliśmy do 3,69 zł. W tym samym czasie kurs euro zmienił się bardziej symbolicznie – z 4,28 zł na 4,26zł. Tak duża przecena dolara względem złotego wynika ze słabości amerykańskiej waluty na rynkach światowych. A może nie tyle słabości, ile raczej korekty po dużej sile, którą ostatnio – przy okazji amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran – dolar pokazywał. Korekta dotyczy również drugiego walutowego bohatera tych wydarzeń – franka szwajcarskiego. W poniedziałek w zeszłym tygodniu za franka płacono imponujące 4,79 zł, dzisiaj jednak jesteśmy już 10 groszy niżej.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych dwie decyzje banków centralnych: o 14:45 Kanada, a o 19:00 USA. Nietypowe godziny wynikają z tego, że czas letni wszedł tam w drugą niedzielę marca, a w UE wejdzie dopiero w ostatnią niedzielę marca.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.