Optymizm znika z rynków – Komentarz walutowy z dnia 18.05.2026
Inwestorzy są coraz bliżej uznania za nową normę tego, co miało być tylko kilkudniową niedogodnością. Ropa jest bardzo droga, dolar zyskuje, a stopy procentowe – zamiast spadać – mogą być podnoszone. W tle pozostają jeszcze problemy Rumunii i tamtejszego leja.
Rynki nie widzą perspektyw
Zapowiadana jako przełomowa wizyta Donalda Trumpa w Chinach z pewnością nie była bez znaczenia. Analitycy oczekiwali jednak znacznie więcej konkretów. Spotkania były nastawione przede wszystkim na uniknięcie bezpośredniej konfrontacji. W tle wielokrotnie pojawiał się Tajwan, a wypowiedzi amerykańskiego prezydenta mogą sugerować, że jest on skłonny poświęcić kolejnego sojusznika. Zabrakło wyraźnych konkretów, bo za takie trudno uznać zgodę Chin na zwiększenie importu amerykańskich produktów rolnych. Z drugiej strony pojawiły się zapowiedzi prac nad obniżaniem barier celnych. Nie było natomiast żadnych postępów w sprawie Iranu. No, chyba że za takie uznamy banały o tym, że Iran nie powinien mieć broni nuklearnej oraz wsparcie w mediacjach, które i tak trwają.
Jak zareagowały rynki?
Patrząc na ceny baryłki ropy naftowej, wsparcie Chin w mediacjach potraktowano raczej jako formułę czysto grzecznościową. Brent, notowana w Londynie, dzisiaj nad ranem sięgnęła 112 USD. Oznacza to, że do szczytów cenowych ostatnich miesięcy brakuje nam raptem 3%. Z drugiej strony ten surowiec przed amerykańsko-izraelskim atakiem kosztował 70 USD. Na rynku walutowym dolar od rana delikatnie odbija względem euro, choć już na otwarciu był najsilniejszy od początku kwietnia. Rosną również szanse na podwyżki stóp procentowych. To z kolei odciąga kapitał także z rynków metali szlachetnych czy kryptowalut. Wyższe, stabilne stopy zwrotu okazują się dla inwestorów atrakcyjniejszą alternatywą. W odwrocie był również polski złoty. Amerykańska waluta dzisiaj na otwarciu osiągnęła 3,66 zł i przekroczyła rekordy z końca kwietnia, będąc tym samym najdroższa od około 1,5 miesiąca.
Rumunia nie zmienia stóp procentowych
Utrzymanie stóp procentowych w Bukareszcie na niezmienionym pułapie 6,5% to tylko jeden z elementów problemów, przez które przechodzi ten kraj. Inflacja wzrosła w kwietniu do imponującego poziomu 10,7%. Jeżeli dodamy do tego silny kryzys rządowy, który tydzień temu doprowadził do rozpadu koalicji i przegłosowania votum nieufności, otrzymujemy naprawdę nieciekawą kombinację. Powodem rozpadu koalicji i utworzenia rządu mniejszościowego była próba zrównoważenia budżetu. Socjaldemokratyczna PSD uznała ją za zbyt mocno uderzającą w społeczeństwo, czyli – w praktyce – w wyborców. W obliczu tych wydarzeń najwyższe w UE stopy procentowe są tylko jednym z problemów. Niewykluczone, że będzie trzeba je podnosić. Obecnie sytuacja się odrobinę stabilizuje, ale waluta Rumunii, mimo jej usztywnienia względem euro, znowu została zdewaluowana o 2%. To już druga taka sytuacja od zeszłorocznych wyborów. Jeszcze w 2022 roku, podczas rosyjskiej agresji, RON przez chwilę zrównał się z polskim złotym. Aktualnie nieznacznie przekracza 80 groszy.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Polska – inflacja bazowa.