Jeden post na Truth Social – Komentarz walutowy z dnia 24.03.2026
Wczorajszy dzień na świecie upłynął pod dyktando jednej wiadomości prezydenta USA. Ogłosił on postęp w negocjacjach z Iranem i 5-dniowe wstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną. To, że Iran temu zaprzeczył, nie przeszkodziło rynkom potraktować informacji jak pewnik: ropa wyraźnie taniała, złoto rosło, dolar tracił, a złoty zyskiwał.
Prezydent USA ogłasza postęp rozmów pokojowych
Wczoraj na platformie Truth Social pojawił się wpis prezydenta Stanów Zjednoczonych o rzekomych sukcesach w rozmowach pokojowych z Iranem. Dla mniej obeznanych z mediami społecznościowymi: Truth Social to taki odpowiednik X (dawniej Twittera), którego właścicielem jest Trump Media & Technology Group. W poście – obok informacji o postępach – pojawiła się też zapowiedź 5-dniowego wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną. Momentalnie spowodowało to olbrzymie zmiany na rynkach. Co ciekawe, tym ruchom nie przeszkadzały późniejsze komunikaty z Iranu dementujące przekaz, sugerując, że nie ma ani sukcesów, ani nawet samych rozmów. Komentatorzy, starający się robić dobrą minę do złej gry, tłumaczą, że nie chodzi o rozmowy bezpośrednie, lecz pośrednie – prowadzone przez inne państwo, np. Turcję lub Oman.
Co na to surowce?
Wczoraj ropa Brent poruszała się w przedziale 106-110 USD za baryłkę, po czym – po publikacji wpisu – na moment spadła do 92 USD. Jak to często bywa, zadziałały emocje i zlecenia automatycznej sprzedaży. Pomimo zdementowania wiadomości przez Iran, cena – pomimo odbicia w górę – wciąż znajduje się poniżej bariery 100 USD, co pokazuje wiarę inwestorów w normalizację sytuacji. Zyskiwało za to złoto. Po informacji o wstrzymaniu ataków kruszec podskoczył z 4 300 USD za uncję do 4 500 USD. W tym samym czasie w górę szedł również bitcoin, który podskoczył o 3 000 USD, sięgając poziomu 71 500 USD. Część analityków wiąże ten ruch z zakupami złota i bitcoina przez uciekających przedstawicieli reżimu, ale jest to jednak nie taka skala ruchu. Raczej jest to próba szukania momentu, by zarobić na przecenionych ostatnio aktywach.
Reakcja rynków walutowych
Jeszcze rano byliśmy świadkami umacniania się dolara wobec euro – za 1 EUR płacono przez moment mniej niż 1,15 USD. Powodem były oddalające się obniżki stóp procentowych za oceanem. Po wieściach o wstrzymaniu ataków na infrastrukturę energetyczną dolar zaczął jednak tracić, bo w tej wojnie pełni rolę bezpiecznej przystani: im gorzej, tym chętniej inwestorzy uciekają do USD. W związku z tym, gdy wczoraj zrobiło się lepiej, to amerykańska waluta traciła, a zyskiwały waluty, które wczoraj były w odwrocie. To właśnie dlatego za euro płacimy nie 4,29 zł, jak wczoraj, lecz – pomimo lekkiego odbicia – 4,27 zł. Za dolara zapłacimy już nie 3,73 zł, a 3,68 zł. Trzeba jednak pamiętać, że obecny entuzjazm może być szybko przykryty brakiem dalszych postępów.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych dzień odczytów indeksów PMI. Warto również zwrócić uwagę na:
14:00 – Węgry – decyzja w sprawie stóp procentowych.