Banki centralne przygotowują się – Komentarz walutowy z dnia 26.03.2026
Kolejne banki centralne zmieniają retorykę i zaczynają coraz swobodniej komunikować możliwość podniesienia stóp procentowych. Nie są to jeszcze zapowiedzi, ale wyraźne jest oswajanie z tą perspektywą po obu stronach oceanu. Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa, a zawieszenia broni nie widać.
Co z zawieszeniem broni?
Wygląda na to, że wojna w Zatoce Perskiej – o ile nie będzie eskalować – to też nie zakończy się wcale tak szybko. Obie strony przedstawiają swoje oczekiwania i powiedzieć, że nie są one zbieżne, to mało. Sam fakt, że zaczynają się takie informacje pojawiać, to już początek dobrej drogi. Oczywiście w każdej chwili można z niej zejść i wrócić do scenariuszy rozwojowych, ale ta możliwość istnieje zawsze. W rezultacie znów wracamy do pewnej karuzeli. Ropa Brent raz spada do 95 USD, raz – jak teraz – rośnie do 100 USD za baryłkę. Złoto po krótkim odbiciu wraca do trendu spadkowego, a dolar znów testuje coraz to korzystniejsze dla niego poziomy względem euro. Trzeba oczywiście pamiętać, że mamy czwartek. Jeżeli dzisiaj nie dojdzie do pewnego przełomu, jutro inwestorzy zaczną się przygotowywać na weekend. To może spowodować większą ucieczkę od ryzyka: droższe surowce i słabsze waluty krajów rozwijających się, w tym Polski.
Wypowiedzi członków EBC
Wczoraj miały miejsce dwa ważne wystąpienia członków EBC. Kluczowym elementem jest oczywiście wojna w Zatoce Perskiej i jej konsekwencje. Zwrócono uwagę, że rynki pamiętają jeszcze zwiększoną inflację z początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W rezultacie EBC spodziewa się, że ewentualne podwyżki cen będą dla przedsiębiorców łatwiejsze do przeprowadzenia, gdyż jako konsumenci trochę się oswoiliśmy ze wzrostem cen. Bank nie zamierza na razie reagować, ale będzie działał z posiedzenia na posiedzenie. Nie może jednak wykluczyć podwyżek stóp w najbliższym czasie. Zasugerowano natomiast, że ewentualne dalsze cięcia – jeśli w ogóle się pojawią – mogą być bardziej oddalone w czasie, niż dotychczas sądzono. Takie zapowiedzi powinny umacniać euro, gdyż znika perspektywa obniżek stóp.
Oczekiwana obniżka stóp w IV kwartale
W trakcie wojny w Zatoce Perskiej jedno jest stałe: oczekiwania obniżki stóp procentowych w IV kwartale w USA. Problem w tym, że zmienił się rok – z 2026 na 2027. Dlaczego rynki z narracji, że „tylko dojdzie do zmiany szefa FED i zaczyna się cykl obniżek”, przeszły na stanowisko czekania 1,5 roku, z możliwą podwyżką po drodze? Wojna w Zatoce doprowadzi bowiem prawdopodobnie nie tylko do wzrostu cen w związku z drożejącą ropą. Tak długie zamknięcie tak ważnej drogi handlowej i zablokowanie tylu statków nie pozostanie bez wpływu na światowy handel. W rezultacie już teraz widzimy najwyższe ceny frachtu od czerwca 2025 roku. Nie jest to jeszcze porównywalny wzrost ani z tygodniową blokadą Kanału Sueskiego z marca 2021 roku, ani z ruchami cenowymi związanymi z próbami „zdążenia” przed kolejnymi cłami w USA. Wszystko to jednak powoduje, że decydenci boją się nawrotu podwyższonej inflacji za oceanem. To z kolei umacnia dolara, a w rezultacie szkodzi złotemu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.