Znów czekając, czy w weekend będzie atak – Komentarz walutowy z dnia 27.02.2026
Już drugi tydzień z rzędu rynki nastawiają się na potencjalny atak. Wiele rzeczy wskazuje na ten scenariusz. Jednak otwarte pozostaje pytanie, czy nie przełoży się to na negocjacje, a ataku nie będzie. Dane z USA korzystniejsze dla rynku pracy, a Polska oczekuje, czy zapadnie wyrok z agencji ratingowej.
Amerykańskie dane
Dane z amerykańskiego rynku pracy znów okazały się lepsze od oczekiwań. Wynik 212 tys. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyprzedził szacunki o 3 tys. Trzeba jednak pamiętać, że nie wiemy jeszcze dokładnie jaki wpływ na rynek pracy mają ostatnie działania ICE w sprawie nielegalnych imigrantów. Prawdopodobnie może to w pewnym stopniu zniechęcać przedstawicieli mniejszości do rejestrowania się, by uniknąć niesłusznych podejrzeń o nielegalny pobyt i ryzyka deportacji. Wynik 212 tys. jeszcze rok temu uważany byłby za bardzo solidny rezultat, który gdyby się utrzymywał dłużej, należałoby się spodziewać poprawy również w stopie bezrobocia. Rynek przyjął te dane jednak jako korzystne i po samej publikacji dolar delikatnie zyskiwał.
Czy nadal czekamy na atak na Iran?
Rynki znów przygotowują się na potencjalne weekendowe uderzenie USA na Iran. Wczoraj widzieliśmy podniesioną zmienność cen ropy naftowej, ale oprócz dużych ruchów w górę i w dół, ogólny poziom się nie zmienił. Trochę to wygląda tak, jakby inwestorzy oczekiwali, że okolice 71-72 dolarów za baryłkę to właściwy poziom, biorąc pod uwagę obecne ryzyka i przede wszystkim rosnące rezerwy. Patrząc jednak na napływ informacji, najwięcej powinno się dziać na rynku pod koniec sesji. W Polsce wtedy będziemy już najprawdopodobniej po godzinach handlu. Większość tytułów wskazuje na weekendowy atak. Pytanie, czy Amerykanie naprawdę zaatakują, czy wykorzystają to jako dźwignię w negocjacjach, która pozwoli im pokojowo uzyskać oczekiwane ustępstwa. Kluczowe jest to, czy jest możliwy kompromis, po którym irańska władza odejdzie od stołu negocjacyjnego z twarzą. Biorąc pod uwagę liczne protesty w kraju, jest to istotny parametr.
Decyzja Fitch w sprawie ratingu
Agencje ratingowe nie mają już tej mocy wpływania na rynki jak dawniej, jednak ich publikacje nadal pozostają ważne. Dzisiaj poznamy decyzję jednej z głównych agencji – Fitch. Już poprzednim razem ustaliła ona rating Polski z perspektywą negatywną, co sugeruje możliwość jego spadku. Powodem jest stan finansów publicznych, a konkretnie bardzo szybko rosnące wydatki i deficyt. Z drugiej strony, przy obecnym tempie wzrostu PKB, obniżanie ratingu byłoby bardzo dziwnym pomysłem. Nie możemy jednak zapominać, że negatywna perspektywa wisi nad Polską i jeżeli dane makroekonomiczne ulegną pogorszeniu, obniżka ratingu może nadejść. Oznaczałoby to konieczność wypłaty większej premii za ryzyko inwestorom, co przełożyłoby się na słabość waluty oraz wzrost kosztów emisji obligacji.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Niemcy – inflacja,
14:30 – Kanada – PKB.