Last dance Powella – Komentarz walutowy z dnia 29.04.2026
Dzisiaj ostatnie posiedzenie FED z obecnym prezesem. To również kolejny ważny etap dla jego następcy w drodze do fotela. Rynki znów się boją i złoty traci. Na Węgrzech stopy pozostają bez zmian, a nowy rząd ma do rozminowania kolejny problem.
Czekając na USA
Dzisiaj ostatnie posiedzenie FED pod przewodnictwem Jerome’a Powella. Jeszcze na początku roku zastanawiano się nie tyle, czy dojdzie do obniżek stóp, ale jak duże one będą przed końcem jego kadencji. Obecnie wygląda na to, że od jej zakończenia do pierwszego cięcia przyjdzie czekać jeszcze 1,5 roku. Dzisiejsze spotkanie i konferencja prasowa są zatem formalnością. Kontrakty terminowe na stopę procentową stoją bowiem w miejscu. Wcześniej jednak, bo już około godziny 16:00, zbiera się Senacka Komisja Bankowa, by głosować w sprawie następcy Jerome’a Powella – Kevina Warsha. Rynek od rana lekko umacnia dolara, ale jest to raczej związane z awersją na ryzyko niż bieżącymi wydarzeniami w USA. Są one ważne oczywiście, ale ich rezultaty wydają się oczywiste, więc nie powinny wpływać na rynki.
Strach wraca na rynki
Znowu jesteśmy świadkami wzrostu napięć pomiędzy Iranem a USA. Oba państwa teoretycznie stosują swoje blokady, ale jednak pojedyncze jednostki przepływają. Są to nie tylko tankowce, ale w ostatnich dniach trafił się również superjacht jednego z rosyjskich oligarchów. Nadal jest to skala poniżej 10% tego, co było przed wojną. W rezultacie od początku tygodnia obserwujemy podrożenie ropy. Nie są one szalone, ale na razie drożeje ona o około 2 USD dziennie, co i tak jest szybkim wzrostem. Umacnia się również dolar amerykański, który jest traktowany jako bezpieczna przystań. Wraz z jego siłą jesteśmy jednak świadkami słabości polskiego złotego. Nasza waluta traci na wartości i euro kosztuje już ponad 4,25 zł.
Węgrzy nie zmieniają stóp
W marcu inflacja na Węgrzech wzrosła, ale tylko do 1,8%. Jest zatem wciąż na bardzo akceptowalnym poziomie. Trzeba pamiętać, że ten wskaźnik jest mało rynkowy. Wynika on bowiem z limitów marż i ręcznego sterowania cenami. Na Węgrzech jest lista 30 podstawowych produktów, które mają limit marży na poziomie maksymalnie 10%. To nie jest rynkowa wartość. Do tego warto dołożyć administracyjne ceny energii. W rezultacie w momencie uwolnienia ograniczeń parametr inflacji prawdopodobnie gwałtownie skoczy w górę. To jednak problem już nowej władzy. Fakt, że stopy procentowe są zatem na poziomie 6,25% nie jest czymś, co powinno nas dziwić. Nie można teraz obniżyć stóp pod zmanipulowany odczyt. Po samej decyzji banku centralnego forint umacniał się względem euro, co pokazuje, że część inwestorów jednak bała się cięć.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.