Nowy tydzień, stare problemy – Komentarz walutowy z dnia 11.05.2026

Adam Fuchs
Adam Fuchs dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Trwający impas w bliskowschodnich negocjacjach wprowadza ponownie większą dawkę niepokoju na rynkach. Na szczęście ruchy nie są gwałtowne, a tryb risk off zdaje się słabnąć z kolejnymi godzinami sesji. Wydarzenia w Zatoce Perskiej zaczynają być coraz bardziej zauważalne w danych makro, na starcie tygodnia dostaliśmy niespodzianki z Chin i potwierdzenia z Norwegii.

Presja inflacyjna w Chinach

Nowy tydzień zaczynamy z przytupem mocnym zaskoczeniem w kalendarzu makro. Wyraźnie odbiły (i przebiły prognozy) chińskie odczyty inflacyjne. Inflacja producencka w ujęciu rocznym poszła w górę aż o 2,8%, co jest najwyższym wskazaniem od połowy 2022 roku. Natomiast inflacja konsumencka wykazała +1,2% rdr. W innych okolicznościach Chińczycy mogliby się ucieszyć z mocnego wyjścia ze strefy deflacyjnej. Niestety w tym przypadku analitycy wskazują, że widoczne odbicie dynamiki cen nie jest sygnałem poprawy kondycji gospodarczej. Za tym ruchem w głównej mierze mają stać konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie, czyli droższe surowce i energia, dlatego dominuje narracja o inflacji kosztowej. Mimo zauważalnej niespodzianki odczytowej, reakcja juana pozostała ograniczona. Kurs USD/CNY pozostaje poniżej 6,8 CNY, czyli najniżej od początku 2023 roku. Natomiast kurs CNY/PLN zawraca w kierunku 0,53 PLN.

Bank Norwegii miał rację?

Norwegia pokazała dziś dwa mocne odczyty inflacyjne, ale rynek nie zinterpretował ich jako pełne zaskoczenie. CPI w kwietniu wyniósł 3,4% rdr, a inflacja bazowa wzrosła do 3,2% z 3% w marcu. Dla części obserwatorów te dane mogą stanowić uzasadnienie dla niedawnej podwyżki stóp przez Norges Bank (główna to teraz 4,25%). To wciąż inflacja wyraźnie powyżej celu, ale warto zwrócić uwagę, że jednocześnie była ona zgodna z oczekiwaniami rynku i samego banku centralnego. Jeszcze mocniej wyglądał PPI, który wystrzelił do 22,7% r/r, ale tu trzeba uważać z interpretacją. To nie jest szeroka presja cenowa w całej gospodarce, tylko głównie efekt sektora energetycznego. PPI bez dóbr energetycznych wyniósł „tylko” 4,5% rdr. Dla korony reakcja na same dane była ograniczona, ale i tak zyskuje ona dziś na forexie, co w większej mierze może być związane z poniedziałkowym podbiciem cen surowców. Kurs NOK/PLN wyszedł powyżej 0,39 PLN.

Rynki szukają kierunku, geopolityka nie pomaga

Poniedziałkowe podbicie cen surowców (w tym ropy, lipcowy kontrakt na Brent blisko 104 USD) jest oczywiście związane z oddaleniem się perspektyw porozumienia na Bliskim Wschodzie. Amerykanie mieli odrzucić irańskie propozycje (co nie dziwi przy ich zakresie) i na razie nie pojawiły się doniesienia o kolejnych możliwych posunięciach negocjacyjnych. Skoro rozmowy znowu znalazły się w impasie, to dla rynków stanowi to sygnał do ograniczenia ekspozycji na ryzyko. Chociaż zakres tych ruchów pozostaje jeszcze w dużej mierze ograniczony i zdecydowanie nierównomierny. W trakcie azjatyckiej sesji wzrosty zasadniczo wygenerowały tylko chińskie indeksy (Szanghaj nawet ponad 1%). W Europie o godz. 10:30 z najważniejszych parkietów nad kreską są Londyn, Madryt czy Mediolan, ale są to małe zwyżki. Za tym tropem podąża Warszawa, gdzie WIG20 rośnie o 0,3%. Najmocniej cierpi Paryż (-0,7%), a kontrakty na Wall Street wskazują na lekko negatywne otwarcie za oceanem. Na rynku walutowym dzień zaczął się od umocnienia dolara amerykańskiego (zgodnie ze strategią risk off), ale im dalej w sesję, tym blask USD słabnie. Kurs EUR/USD wrócił w pobliże 1,178 USD, kurs USD/PLN znowu jest poniżej 3,60 PLN, a kurs EUR/PLN jest blisko 4,24 PLN.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.