Ropa nie chce spadać, szaleństwo wkracza na forex – Analiza techniczna z dnia 13.03.2026
Konsekwencje wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie są widoczne na każdym rynku, a zmienność zagościła nawet na EUR/PLN. Na forex strach kieruje kapitał do bezpiecznych przystani z czego korzysta amerykański dolar. Traci złoty, do którego inwestorzy mają ograniczone zaufanie w niepewnych czasach. Ropa pozostaje droga, jednak wykres odmiany amerykańskiej bardzo nie chce wrócić do wycen powyżej 100 USD za baryłkę.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 09.03.2026 – 13.03.2026
| Para walutowa | EUR/USD | EUR/PLN | USD/PLN | ROPA |
| Minimum | 1,1432 | 4,2401 | 3,6391 | 76,5 |
| Maksimum | 1,1667 | 4,3062 | 3,7425 | 119,5 |
EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy
Trend spadkowy rozpędził się w marcu na głównej parze walutowej świata. Ostatniej sesji lutego notowania eurodolara oscylowały przy 1,183 USD. Dziś o poranku lokalnym minimum było 1,144 USD. Oznacza to istotne umocnienie waluty zza oceanu względem unijnej. Powodem ruchu jest strach, który kieruje kapitał do bezpiecznych przystani. Paniczna ucieczka do dolara to efekt ataku USA i Izraela na Iran, po którym niepewność rozlała się na forex. Wraz z pierwszym uderzeniem notowania EUR/USD osunęły się z 1,183 USD do 1,167 USD. Kolejne wieści o eskalacji konfliktu z ubiegłego tygodnia łamały istotne wsparcia sprowadzając wykres do 1,151 USD. Gdy tylko przychodziła chwila wytchnienia od negatywnych informacji kurs odreagowywał – próby powrotu na 1,167 USD. Były to jednak krótkotrwałe ulgi, które szybko ulatniały się wraz z doniesieniami o zaostrzeniu konfliktu. Z informacji podawanych przez media próżno szukać argumentów stojących za wczesnym zakończeniem wojny. USA nadal atakuje, Teheran odpowiada, a cieśnina Ormuz, nie dosyć że jest praktycznie wyłączona, to być może właśnie zostaje zaminowana. Ponadto Trump głośno mówi, że aktualne konsekwencje ataku są akceptowalnym kosztem w porównaniu do przyzwolenia na posiadanie bomby atomowej przez Islamską Republikę Iranu. Takie połączenie sprowadziło dziś kurs EUR/USD do poziomów, które ostatni raz widziane były w połowie 2025 roku. Jeżeli spadki będą kontynuowane, notowania natrafią na kolejne wsparcie przy 1,14 USD. W przypadku jeszcze mocniejszego spadku możliwy jest nawet atak na 1,127 USD. Natomiast łagodzenie konfliktu wiązałoby się z powrotem do 1,151 USD, a potem 1,167 USD. Co równie warte uwagi to fakt, że w marcu rynki zupełnie ignorują dane makroekonomiczne ze strefy euro czy USA. Wpływu na notowania eurodolara nie mają nawet odczyty inflacyjne, które tym razem nie interesują inwestorów, gdyż wpływ wojny na dynamikę cen widoczny będzie dopiero w kolejnych miesiącach.
EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Impakt wydarzeń na Bliskim Wschodzie rozbujał nam nawet notowania EUR/PLN. Pierwsze dwa miesiące roku to nudna konsolidacja między 4,20-4,23 PLN. W lutym dostrzec można było delikatny trend zwyżkujący, który związany był z wizją obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Do cięcia doszło, jednak sam ruch nie był powodem istotnego osłabienia krajowej waluty. Do gwałtownego wybicia notowań przyczynił się wybuch wojny, który uderzył w waluty rynków wschodzących. Wśród nich znajduje się polski złoty, od którego inwestorzy odwracają się w niepewnych czasach. Co prawda straty nie są aż tak spektakularne jak podczas wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą w 2022 roku, jednak kurs EUR/PLN podczas dwóch pierwszych sesji marca zwyżkował powyżej 4,30 PLN. Dalej obserwowaliśmy odreagowanie, które zakłócały doniesienia o eskalacji konfliktu. Ostatecznie pierwsza połowa miesiąca to niespokojne wahania notowań w szerokim przedziale 4,245 a 4,305 PLN. W momencie pisania niniejszej analizy znajdujemy się dokładnie przy 4,27 PLN. Dodatkowo na wykresie można także dostrzec, że (w odróżnieniu do pierwszych dni marca) w minionym tygodniu znajdowaliśmy się w dolnej części szerokiej konsolidacji.
USD/PLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Skoro w niepewnych czasach kapitał stroni od walut lokalnych i płynie w kierunku safe haven to ruch na wykresie USD/PLN nie mógł wyglądać inaczej niż wzrostowo. W marcu krajowa waluta traci do amerykańskiego dolara, a notowania aż trzy razy dotarły do 3,735 PLN. Za każdym razem opór stawał się barierą nie do pokonania, dlatego aktualnie jest to istotny poziom hamujący dalsze wzrosty. Z analizy technicznej wynika, że w średnim terminie trend wzrostowy zostanie utrzymany nawet jeżeli spadniemy o około 10 groszy. W marcu otworzył się także szeroki kanał boczny, którego dolną granicą jest 3,635 PLN a 3,735 PLN. Jeżeli w kolejnych tygodniach wojna będzie się utrzymywać, ale nie będzie istotnych oznak jej eskalacji lub zakończenia, prawdopodobnie rynki nauczą się z nią żyć, a USD/PLN będzie podążał ruchem horyzontalnym między wskazanymi poziomami. Jeżeli jednak dojdzie do przełomu, notowania wyjdą poza dolną granicę konsolidacji (zakończenie konfliktu) lub górną (niespodziewane zaostrzenie działań militarnych).
OIL.WTI

Wykres kursu ropy do dolara interwał 1-godzinowy
Skoro wojna na Bliskim Wschodzie prowadzi do zamknięcia (a może nawet zaminowania) Cieśniny Ormuz, która odgrywa kluczową rolę w światowym handlu gazu i ropy to nieciekawie z perspektywy konsumentów zrobiło się także na wykresach „czarnego złota”. Zmienność zagościła na dobre, a odmiana amerykańska w pierwszy poniedziałek miesiąca poszybowała pod 120 USD za baryłkę. Kolejne dni to szybkie odreagowanie przesadzonej reakcji i próba ustabilizowania cen. Mimo tak chaotycznych ruchów, próba ich analizy doprowadza nas do kilku wniosków. Pierwszym jest istota poziomu 95 USD. To on mijającego tygodnia wielokrotnie hamował dalsze zwyżki. Jeżeli zostanie on trwale pokonany, poziomy trzycyfrowe mogą zagościć na wykresie na dłużej. Drugi to możliwość poprowadzenia linii krótkoterminowego trendu wzrostowego. Jeżeli konflikt okaże się długotrwały i doprowadzi do ograniczenia podaży surowca na rynku to z punktu widzenia analizy technicznej może dojść do wybicia ceny powyżej wcześniej wskazanego oporu, gdyż zgodnie z teorią wyjdziemy górą z formacji trójkąta zwyżkującego. Ostatnim wnioskiem jest fakt, że aktualne wzrosty totalnie zdominowały wykres, a lutowe poziomy poniżej 67 USD nie tylko wyglądają marginalnie, ale i powrót do nich może okazać się długą i mozolną drogą w przeciwieństwie do wystrzału ceny z 2 marca.