Ropa powyżej 110 USD – Komentarz walutowy z dnia 20.10.2026
Na rynku ropy obserwujemy najwyższe poziomy od maja. Na cenę surowca coraz większy wpływ mają rosnące koszty frachtu. Republikanie w sondażach i u bukmacherów wyglądają blado przed wyborami, ale wcale nie są bez szans na utrzymanie Senatu. Ceny w Kanadzie pozostają pod kontrolą.
Eskalacja w Zatoce Perskiej
Wielu analityków oczekiwało, że przed wyborami połówkowymi w USA kwestia wojny z Iranem z udziałem Izraela zostanie domknięta. Wygląda jednak na to, że zamiast deeskalacji mamy dalsze zaostrzenie sytuacji. Wczoraj Iran poinformował o strąceniu amerykańskiego drona. Wciąż trwają ataki na statki przekraczające Cieśninę, chociaż nadal transportowane jest tą drogą około 10 milionów baryłek ropy dziennie – a to przekłada się na mniej więcej 10% światowej produkcji. Trzeba jednak pamiętać, że utrzymujące się incydenty oraz kolejne uszkodzone jednostki powodują wzrost kosztów transportu. Te z kolei przekładają się na końcową cenę surowca. To właśnie dlatego po raz pierwszy od maja tego roku cena baryłki przekroczyła poziom 110 USD.
Krajobraz przed klęską?
Gdyby wybory połówkowe w USA odbywały się jutro, należałoby spodziewać się zdecydowanej porażki Republikanów. Przewaga Demokratów jest tak duża, że w przypadku ich zwycięstwa w Izbie Reprezentantów bukmacherzy za każdego postawionego dolara płacą czasem zaledwie kilka centów. Bardziej wyrównany jest wyścig w Senacie. Jednakże nawet tam przewaga Partii Demokratycznej pozostaje bardzo wyraźna. W przypadku Izby Reprezentantów szacuje się, że Demokraci mogą mieć około 12 głosów zapasu ponad wymaganą większość. W Senacie, gdzie przewaga jest mniejsza, a liczba miejsc znacznie niższa, prawdopodobnie będą mieli minimalną potrzebną większość 51 głosów. Pokazuje to, że na ostatniej prostej losy wyborów do Senatu mogą się jeszcze odmienić.
Inflacja w Kanadzie poniżej oczekiwań
Wczoraj poznaliśmy dane z Kanady. Kraj ten, podobnie jak wiele innych, mimo własnych złóż pozostaje pod silną presją wzrostu cen. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że we wrześniu inflacja konsumencka utrzymała się na poziomie 3,1%. To o 0,1% mniej, niż oczekiwano. Ważnym odczytem była również inflacja bazowa, która spadła do 2,2%. Jest to wskaźnik inflacji bez cen żywności i energii. Pokazuje nam to, że sytuacja nie rozlewa się negatywnie na inne sektory. W rezultacie, w hipotetycznym scenariuszu zakończenia przez USA wojny w Zatoce Perskiej, pojawiłaby się szansa na szybki powrót inflacji do celu. Co to oznacza dla rynków walutowych? Może to być sygnał, że w Kanadzie nie należy spodziewać się dużych podwyżek stóp procentowych. To właśnie dlatego po publikacji danych widzieliśmy lekką przecenę dolara kanadyjskiego. Nie była ona jednak na tyle silna, by wybić kanadyjską walutę z korzystnego dla niej trendu ostatnich dni.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:00 – Węgry – decyzja w sprawie stóp procentowych.