Strach wraca na rynki – Komentarz walutowy z dnia 28.05.2026
W tym tygodniu obserwujemy na zmianę poprawę i pogorszenie nastrojów. Dzisiaj przypada kolej na strach. W rezultacie w górę idą ropa naftowa i dolar. Na rynkach widać jednak bardziej długoterminowe zmiany. Inwestorzy chętniej wybierają aktywa oparte na stopie procentowej. W odwrocie są kruszce i kryptowaluty.
Rynki walutowe nie wierzą
Jeszcze wczoraj rynki reagowały entuzjastycznie na nadchodzące porozumienie. Dzisiaj znów mamy korektę tych nastrojów. Widać to szczególnie na walutach, gdzie w nocy znów zeszliśmy poniżej poziomu 1,16 na EUR/USD. Im bardziej inwestorzy się boją, tym chętniej lokują środki w dolarze. Walucie amerykańskiej – oprócz sytuacji geopolitycznej – pomagają również oczekiwania wzrostu stóp procentowych. Tematy te są jednak dość silnie powiązane. Wywołana przez Amerykanów wojna w Zatoce Perskiej powoduje wzrost cen ropy. Wyższa wartość surowca przekłada się na wzrost inflacji. Z kolei wyższa inflacja powoduje, że konieczne są podwyżki stóp, które mają ją ograniczyć.
Reakcja innych rynków
O ile ropa naftowa porusza się ostatnio w miarę równolegle z dolarem – gdy ryzyko rośnie, ropa i dolar zyskują – o tyle ciekawiej wygląda sytuacja na innych aktywach. W ostatnich kilku tygodniach w odwrocie są zarówno złoto, jak i kryptowaluty. Powodem są pojawiające się alternatywy na rynku. Jeszcze kilka miesięcy temu inwestorzy szukali miejsc do ulokowania kapitału, bo stabilne stopy zwrotu miały wygasać. Dzisiaj z kolei oczekiwania wobec docelowych poziomów stóp procentowych idą gwałtownie w górę. Z tego powodu mniej chętnie rozważają oni inne opcje. Efekt jest taki, że złoto, które jeszcze nie tak dawno biło kolejne rekordy powyżej 5000 USD za uncję, obecnie zwiedza okolice 4400 USD. Problemy dotyczą również kryptowalut, gdzie pomimo odbicia w górę w kwietniu, znów wracamy do trendu spadkowego. Inwestorzy wolą coraz częściej wybrać pewniejsze obligacje, które swoją drogą wskutek niepokojów geopolitycznych i oczekiwanych podwyżek stóp procentowych płacą coraz lepiej.
Nowa Zelandia utrzymuje stopy procentowe
Decyzje banków centralnych są obecnie obarczone sporym ryzykiem. Z jednej strony w wielu krajach inflacja rośnie powyżej poziomów docelowych. To może sugerować konieczność podnoszenia stóp procentowych, by nie doprowadzić do wymknięcia się inflację spod kontroli. Z drugiej strony spora część wzrostu cen wynika z kosztów nośników energii, głównie ropy i gazu, których eksport został gwałtownie zmniejszony przez blokadę Cieśniny Ormuz. Jeżeli obecne plotki o 60-dniowym memorandum okażą się prawdą, istnieje spora szansa, że również ceny rynkowe będą dążyć do stabilizacji. W tej samej sytuacji jest Nowa Zelandia. Obecny poziom stóp procentowych, gdyby nie kontekst wysokich cen ropy, wymagałby natychmiastowych działań. Z drugiej strony jest to również ryzyko. Wygaszanie tego konfliktu spowoduje jednak, że oczekiwania względem stóp znów spadną.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – dochody i wydatki Amerykanów,
14:30 – USA – PKB,
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych.