Wczorajszy dzień przyniósł lekkie wzrosty na GPW. Indeks zamknął się minimalnym, ale jednak pierwszym od tygodnia, plusem wynoszącym 0,2%. Wraz za tym idą także waluty. Nasza rodzima złotówka umacniała się względem głównych walut od godzin porannych. Za jednego franka rano trzeba było zapłacić aż 3,5135 zł, a za euro 4,2199 zł, wieczorem te waluty były odpowiednio 3,5 gr i 4,5 gr tańsze.
Wczorajsze publikacje danych makroekonomicznych wpłynęły negatywnie na nastroje panujące wśród inwestorów. Potwierdziły również gasnące tempo rozwoju gospodarek najbardziej uprzemysłowionych oraz odbiły się na wycofywaniu się z inwestycji w aktywa ryzykowne, w tym polskiego złotego.
Wysokie rentowności hiszpańskich i greckich długów spowodowały paniczną wyprzedaż na rynkach finansowych. Swoje do nerwowej sytuacji dołożyła oczywiście agencja Moody’s obniżając perspektywy ratingu Holandii, Luksemburga i Niemiec.
W zeszłym tygodniu uwaga analityków była skupiona na Stanach Zjednoczonych, gdzie Ben Bernanke miał dwa wystąpienia przed komisjami rządowymi. Inwestorzy liczyli na QE3, jednakże jasna zapowiedź wsparcia nie padła. W efekcie zainteresowanie skierowane zostało na drugą stronę Atlantyku, a tu przypomniano sobie o problemach południa kontynentu.
Wczoraj parlament w Hiszpanii przyjął program oszczędnościowy, o którym pisaliśmy w poprzedni czwartek. Jak to zawsze się dzieje w takich sytuacjach, wszyscy popierają oszczędności, za wyjątkiem tych, których te oszczędności bezpośrednio dotyczą.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski
są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl
do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut
lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa”
w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za
decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków
w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów.
Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości
lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres
biuro@internetowykantor.pl.
Komentarz walutowy z dnia 26.07.2012
Wczorajszy dzień przyniósł lekkie wzrosty na GPW. Indeks zamknął się minimalnym, ale jednak pierwszym od tygodnia, plusem wynoszącym 0,2%. Wraz za tym idą także waluty. Nasza rodzima złotówka umacniała się względem głównych walut od godzin porannych. Za jednego franka rano trzeba było zapłacić aż 3,5135 zł, a za euro 4,2199 zł, wieczorem te waluty były odpowiednio 3,5 gr i 4,5 gr tańsze.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 25.07.2012
Wczorajsze publikacje danych makroekonomicznych wpłynęły negatywnie na nastroje panujące wśród inwestorów. Potwierdziły również gasnące tempo rozwoju gospodarek najbardziej uprzemysłowionych oraz odbiły się na wycofywaniu się z inwestycji w aktywa ryzykowne, w tym polskiego złotego.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 24.07.2012
Wysokie rentowności hiszpańskich i greckich długów spowodowały paniczną wyprzedaż na rynkach finansowych. Swoje do nerwowej sytuacji dołożyła oczywiście agencja Moody’s obniżając perspektywy ratingu Holandii, Luksemburga i Niemiec.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 23.07.2012
W zeszłym tygodniu uwaga analityków była skupiona na Stanach Zjednoczonych, gdzie Ben Bernanke miał dwa wystąpienia przed komisjami rządowymi. Inwestorzy liczyli na QE3, jednakże jasna zapowiedź wsparcia nie padła. W efekcie zainteresowanie skierowane zostało na drugą stronę Atlantyku, a tu przypomniano sobie o problemach południa kontynentu.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 20.07.2012
Wczoraj parlament w Hiszpanii przyjął program oszczędnościowy, o którym pisaliśmy w poprzedni czwartek. Jak to zawsze się dzieje w takich sytuacjach, wszyscy popierają oszczędności, za wyjątkiem tych, których te oszczędności bezpośrednio dotyczą.
Czytaj dalej »