Taka akcja, że dam piątaka – Komentarz walutowy z dnia 10.09.2026

Krzysztof Adamczak dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Czwartkowa sesja zapowiada się wyjątkowo gorąco. Rynek wciąż przetrawia wczorajsze obietnice przedwyborcze Trumpa, a ten umiar pogrzebał głęboko w czeluściach. Wczorajsza decyzja RPP była zgodna z oczekiwaniami, więc lokalnie czekamy teraz na występ za mikrofonem profesora Glapińskiego. A Europa czeka na decyzję o stopach w eurozonie.

Kiełbasa wyborcza Trumpa

Kampania przed listopadowymi wyborami do Kongresu wchodzi w fazę coraz bardziej kosztownych obietnic. Donald Trump zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa Republikanów każdy dorosły Amerykanin otrzyma jednorazową „dywidendę” w wysokości 5 tys. dolarów. Przy około 270 mln pełnoletnich mieszkańców koszt programu sięgnąłby 1,35 bln dolarów, czyli równowartości mniej więcej trzech czwartych obecnego rocznego deficytu budżetowego USA. Prezydent nie wyjaśnił przy tym, skąd pozyska pieniądze, a realizacja pomysłu wymagałaby zgody Kongresu. Do listy wyborczych zapowiedzi dołączyły również kolejne cięcia podatków, ograniczenie opłat pobieranych przez operatorów kart oraz nowy plan zdrowotny. Trump obiecał także, że konflikt z Iranem zakończy się natychmiast po wyborach, choć jego administracja nie prowadzi obecnie aktywnych negocjacji pokojowych. Tak właśnie działa magia wyborów. Dla rynków finansowych propozycja transferu jest znacznie istotniejsza niż sama wyborcza retoryka. Jej realizacja oznaczałaby potężny impuls fiskalny, większe potrzeby pożyczkowe państwa i ryzyko ponownego wzrostu inflacji. Krótkoterminowo mogłoby to podnieść rentowności obligacji oraz wspierać dolara, ale kosztem dalszego pogorszenia kondycji amerykańskich finansów publicznych. Z politycznego punktu widzenia dostajemy jasny sygnał, że nie ma takiego absurdu, którego nie można obiecać w kampanii wyborczej.

RPP bez zaskoczenia

Równie istotne dla krajowego rynku było wczorajsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. RPP zgodnie z oczekiwaniami pozostawiła stopę referencyjną na poziomie 3,75%, reagując na ponowny wzrost inflacji i niepewność związaną z cenami energii. W sierpniu dynamika CPI przyspieszyła z 3,0% do 3,4%, niebezpiecznie zbliżając się do górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu NBP. Ekonomiści podkreślają, że droższa ropa jest przede wszystkim zewnętrznym szokiem podażowym, którego nie można zatrzymać samymi stopami procentowymi. Rada musi jednak ocenić, czy wzrost kosztów paliw zacznie przenosić się na pozostałe ceny, wynagrodzenia i oczekiwania inflacyjne. Prognozy dotyczące kolejnych decyzji są wyjątkowo rozbieżne. Część analityków wciąż z utęsknieniem rozprawia nad terminem kolejnej obniżki stóp, choć większość wydaje się patrzeć jednak w kierunku podniesienia kosztu pieniądza i to jeszcze w tym roku. Dzisiejsza konferencja Adama Glapińskiego o godz. 15:00 powinna pokazać, który scenariusz jest bliższy RPP. Jeżeli prezes NBP zaakcentuje ryzyko utrwalenia inflacji, złoty może otrzymać wsparcie. Z drugiej strony to sam Glapiński przy okazji poprzedniej decyzji rozbudził apetyty na cięcia stóp.

Pora na EBC

Teoretycznie najważniejszym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie decyzja Europejskiego Banku Centralnego. O godz. 14:15 EBC najprawdopodobniej podniesie stopę depozytową o 25 punktów bazowych, do 2,50%. Sam ruch jest już niemal w pełni uwzględniony w cenach, dlatego większe znaczenie będą miały nowe projekcje gospodarcze oraz konferencja Christine Lagarde, rozpoczynająca się pół godziny później. Rynek będzie szukał przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, czy będzie to ostatnia podwyżka, czy utrzymujące się wysokie ceny energii mogą doprowadzić do kolejnego ruchu w grudniu. Większość ekonomistów zakłada zakończenie cyklu na poziomie 2,50%, choć znajdą i się tacy, którzy  oczekują jeszcze jednej podwyżki. Tłem dla decyzji pozostaje potwierdzona na poziomie 2,9% niemiecka inflacja HICP, natomiast dodatkowym punktem kalendarza będzie posiedzenie banku centralnego Turcji. EUR/USD utrzymuje się rano w pobliżu 1,164$, kontynuując ostatnie wzrosty. Złoty kiepsko wchodzi w czwartkową sesję: euro drożeje do 4,315 zł, a dolar do 3,707 zł. Dalszy kierunek notowań wyznaczy przede wszystkim ton wypowiedzi Lagarde.

Dealer walutowy, praktyk rynkowy z ponad dekadą doświadczenia. Zawodowo zajmuje się hedgingiem i analizą geopolityczną, a prywatnie spekulacją na walutach, surowcach oraz indeksach giełdowych. Ma interdyscyplinarne wykształcenie obejmujące zarządzanie, matematykę i finanse. Współautor podcastu „Dealerzy po godzinach" i wideo podcastu „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o... pieniądzach”.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.