Złoto w solidnej 15% korekcie — Analiza techniczna z dnia 20.03.2026
Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal trwa, „demony inflacyjne ciągle w grze”. Próba stabilizacji na notowaniach ropy naftowej odmianie WTI. Co z tym złotem? Czy to nadal bezpieczna przystań kapitału? Bank Szwajcarii zgłasza gotowość do interwencji i niepokoi się aprecjacją tamtejszej waluty.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 02.03.2026 – 20.03.2026
| Para walutowa | EUR/USD | CHF/PLN | ROPA WTI | GOLD |
| Minimum | 1,1432 | 4,6200 | 64 | 4483 |
| Maksimum | 1,1920 | 4,7710 | 120 | 5357 |
EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 4-godzinny
Marzec przyniósł rozpędzenie się trendu spadkowego na głównej parze walutowej świata. W ostatnich dniach kurs testował poziom wsparcia na 1,14, ale przynajmniej na ten moment próba ta była nieudana i doszło do odbicia. Kluczową kwestią w kształtowaniu kursu popularnego „edka” są doniesienia z Bliskiego Wschodu. Wszelkie informacje o eskalacji napięcia sprawiają, że inwestorzy rozgrzewają popyt na dolara amerykańskiego, jako bezpieczną przystań i najbardziej płynne aktywo. Z drugiej strony, gdy przychodzi krótkotrwała ulga od negatywnych informacji, widzimy próby odbicia kursu. Trudno w tym momencie wyrokować, kiedy wojna może się zakończyć, ale im dłużej trwa, tym będzie miała większy wpływ na rynek energetyczny i co za tym idzie na inflację. Jak pokazały prognozy Fed w tym tygodniu, dynamika cen PCE ma wzrosnąć w 2026 roku do poziomu 2,7%, podczas gdy w grudniu decydenci wskazywali 2,5%. Z kolei tzw. dot ploty pokazały, że w tym roku członkowie Fed widzą raptem jedną obniżkę stóp, ale co ważne pojawiają się już i sygnały o podwyżkach, co jest dla USD też pozytywną informacją. Złamanie wsparcia na 1,14 mogłoby skierować kurs w okolice 1,127. Ważnego oporu w przypadku wzrostów należy szukać na poziomie 1,165 gdzie przebiega linia trendu spadkowego.
OIL.WTI

Wykres kursu ropy do dolara, interwał 4-godzinowy
Wojna na Bliskim Wschodzie i zamknięcie cieśniny Ormuz, kluczowej dla światowego handlu ropą naftową, sprawiły, że na wykresach ropy naftowej zobaczyliśmy bardzo dynamiczne ruchy w górę. WTI bez problemu przebiła poziom 100 USD za baryłkę, osiągając maksimum w okolicach aż 120 USD. Od tego momentu widzimy próbę odreagowania, choć trzeba pamiętać, że konflikt nadal trwa, a kolejne ataki na infrastrukturę energetyczną mogą sprawić, że znów na notowaniach zrobi się gorąco. Na wykresie widzimy dość wąski kanał widoczny od tygodnia, między poziomami 90 USD a 100 USD, co może sygnalizować przynajmniej chwilową stabilizację. Im dłużej potrwa ograniczenie podaży surowca na rynkach, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo, że cena utrzyma się na wysokich poziomach, a wszelkie próby uwolnienia rezerw czy wzrostu wydobycia w innych krajach mogą dawać tylko krótkotrwałe efekty spadkowe. Powrót do poziomów z lutego, czyli okolic 67 USD za baryłkę, na ten moment wydaje się z gatunku science fiction.
GOLD

Wykres kursu złota do dolara, interwał 4-godzinowy
Na rynku złota widzimy najgłębszą korektę od ponad roku. W połowie tego tygodnia kurs spada w okolice wsparcia na poziomie 4500 USD za uncję. Była to kontynuacja ruchu z dnia wcześniejszego, podczas którego padło wsparcie 5000 USD, ważne choćby z punktu widzenia psychologicznego. Od historycznego poziomu z końcówki stycznia mamy więc już blisko 15% korektę. Dla inwestorów, którzy przyzwyczaili się do nieprzerwanego marszu w górę, może to być w pewnym sensie zderzenie ze ścianą, bo tylko w ciągu dwóch sesji w tym tygodniu złoto potaniało o 7%. W teorii takie ruchy mogą dziwić skoro mówimy o eskalacji napięcia w geopolityce, która powinna napędzać popyt na aktywo bezpieczne, jakim jest złoto. Mechanizm okazał się jednak totalnie inny, szok na rynku ropy naftowej czy gazu napędził demony inflacyjne, to z kolei wpłynęło pozytywnie na dolara amerykańskiego, co odsunęło w czasie obniżki stóp w USA. Analitycy nadal jednak pozytywnie patrzą na złoto i widzą dużo wyższe poziomy w tym roku, niż są obecnie. Ważnym oporem w kontekście ewentualnych wzrostów pozostanie pokonany poziom 5 tys. USD za uncję.
CHF/PLN

Wykres kursu franka szwajcarskiego do złotego, interwał 4-godzinowy
Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie sprawił, że inwestorzy uciekali do bezpiecznych przystani. Beneficjentem tej sytuacji był nie tylko dolar amerykański, ale również frank szwajcarski. W dość szybkim tempie kurs wystrzelił z poziomu 4,62 do 4,78. Po osiągnięciu poziomu lokalnego maksimum, kurs dość szybko wrócił w okolice 4,70. Swoje trzy grosze do osłabienia franka szwajcarskiego dołożył SNB, który złamał tradycyjną ciszę przed posiedzeniem i wydał komunikat o tym, że jest gotowy do interwencji walutowych. Z pewnością miał być to bat na spekulantów, ale nie mogło to dziwić skoro na kursie EUR/CHF osiągnęliśmy poziom 0,90, czyli historyczne minimum. Wszystko wskazuje też na to, że decydenci ze Szwajcarii będą woleli działać na rynku FX w celu osłabienia CHF, aniżeli zdecydują się na zejście na stopach procentowych poniżej zera. Dla inwestorów to też jasny przekaz, że nie będzie zgody na dalszą aprecjację. Dla CHF/PLN oznacza to, że jest spora szansa na powrót do poziomów widzianych pod koniec lutego.