Złoty pod ostrzałem – Komentarz walutowy z dnia 28.08.2026
Na polskiej walucie ciąży obecnie nie tylko geopolityka, ale również konkretne groźby eskalacji ze strony Rosji w naszym regionie. Drugim problemem jest możliwy scenariusz podwyżek stóp procentowych w Europie. W tej sytuacji nie może dziwić, że kurs euro wyraźnie rośnie.
Kolejny problem geopolityczny
W tym tygodniu John Ratcliffe, szef CIA, pojawił się w Moskwie. Analitycy od razu łączą tę wizytę z możliwymi czarnymi scenariuszami w Europie. Polska prawdopodobnie nie jest tak zagrożona jak państwa bałtyckie, ale eskalacja imperialistycznych dążeń Rosji nie jest optymistyczną perspektywą. W oficjalnym przekazie mówi się co prawda, że wizyta miała zapobiec potencjalnym prowokacjom Rosji wobec NATO. Rynki zakładają jednak, że skoro tak ważna postać poleciała do Moskwy osobiście, coś może być na rzeczy. Inwestorzy nie lubią ryzyka, dlatego nie może dziwić, że chętnych do lokowania kapitału w naszym regionie ubywa. To właśnie dlatego kurs euro, który jeszcze w środę spadł na chwilę poniżej 4,30 zł, dzisiaj testuje poziom 4,34 zł. Nie jest to tempo osłabienia polskiego złotego porównywalne z początkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Widać jednak wyraźny niepokój inwestorów.
Rynek boi się nie tylko tutaj
Ryzyka geopolityczne wpływają nie tylko na waluty naszego regionu. W odwrocie są również forint i czeska korona, choć ta druga traci mniej. Czechy mają jednak ten komfort, że są bezpieczniej położone geograficznie niż Polska czy nawet Węgry. Ropa naftowa powoli znów idzie w górę. Część analityków zwraca uwagę, że potencjalne uspokojenie sytuacji w Zatoce Perskiej będzie komplikować Rosji jej działania w Ukrainie. To prawdopodobnie dlatego mogą trwać przygotowania do mobilizacji. Biorąc jednak pod uwagę, że we wrześniu w kraju odbędzie się atrapa wyborów parlamentarnych, mało prawdopodobne jest, by tak niepopularna decyzja została zapowiedziana przed nimi. Tego typu spekulacje powodują, że inwestorzy oczekują wyższej premii za ryzyko na rynku obligacji.
Oczekiwania względem stóp procentowych
Wczoraj poznaliśmy zapisy z ostatnich posiedzeń EBC i RPP. O ile posiedzenie EBC wskazuje na prawdopodobny wzrost stóp procentowych we wrześniu, o tyle zapisy RPP są znacznie mniej jednoznaczne. Podwyżka w strefie euro nie jest pewna, ale wcześniej była traktowana niemal jako scenariusz bazowy na wrzesień. Gdyby do niej doszło bez jednoczesnych podwyżek w Polsce, byłby to kolejny czynnik sprzyjający wzrostowi kursu euro. Spekulacje dotyczące takiego scenariusza widać zresztą na wykresach. Jest oczywiście jedno zastrzeżenie – jeżeli poprawią się perspektywy inflacji, podwyżka nie będzie potrzebna. W skrócie oznacza to, że deeskalacja wojny USA–Iran może sprawić, że stopy procentowe w strefie euro nie wzrosną, a tym samym euro może stać się tańsze.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.