Czy decyzja FED wywinduje cenę USD do 4 PLN? – Komentarz walutowy z dnia 28.10.2026
Za nami pierwsza połowa tygodnia. Patrząc na publikacje makroekonomiczne możemy uznać, że była ona uboższa, gdyż przed nami liczne decyzje bankierów centralnych. Spoglądając w stronę wykresów widzimy jednak, że na nudę nie można było narzekać. Dziś wieczorem FED może albo ostudzić rynkowe emocje, albo jastrzębim przekazem wesprzeć USD co pogrąży PLN. Czy decyzja będzie równie zaskakująca, jak Banku Rezerwy Nowej Zelandii, która o poranku wstrząsnęła NZD?
Amerykański pakiet
Wczorajsza paczka danych ze Stanów to ostatnie publikacje przed październikową decyzją FOMC. Zamówienia na dobra bez środków transportu wzrosły z 0,3% r/r do 0,5% r/r/. Rezultat był delikatnie poniżej oczekiwanego 0,6% r/r, co może sugerować lekkie dławienie wysokim kosztem pieniądza w USA. Indeks FED z Richmond obrazujący aktywność produkcyjną już drugi miesiąc z rzędu utrzymał się poniżej kreski (-2 pkt), mimo prognozowanego wzrostu powyżej (1 pkt). To także wskazuje na niesprzyjające dla rozwoju otoczenie wysokich stóp procentowych. Oprócz kolejnego miesiąca redukcji zapasów ropy (-2,03 mln brk, przy konsensusie -0,3 mln brk) najciekawszym i ciężko wytłumaczalnym odczytem okazał się Conference Board. Wskaźnik przedstawiający zaufanie konsumentów, wbrew spadkowym prognozom (81 pkt) niespodziewanie wzrósł z 84,2 pkt do 91,7 pkt, co jest najwyższym wskaźnikiem od 4 miesięcy. Takiego optymizmu wypada pozazdrościć Amerykanom, którzy od ponad miesiąca płacą średnio ponad 6 USD za galon diesla.
Umocnienie USD przed FED
Rynek walutowy w pierwszej połowie tygodnia został zdominowany przez amerykańskiego dolara. US Dollar Index wrócił dziś powyżej 102 pkt, co oznacza jego umocnienie względem koszyka głównych walut. Siłę „zielonego” widać, chociażby po spadkach głównej pary walutowej świata. Kurs EUR/USD po raz drugi w tym miesiącu nurkuje do 1,11 USD. Zwolennicy analizy technicznej mogą wypatrywać formacji podwójnego dna, jeżeli wieczorna decyzja amerykańskich decydentów spowoduje gwałtowny odpływ kapitału z USD. Czy do tego dojdzie, dowiemy się po godzinie 19:00.
Przed decyzją na rynku pojawia się jednak coraz więcej obaw, których inwestorzy raczej doszukują się nie w samej publikacji FED, a w przekazie prezesa na konferencji prasowej. Ponad 90% analityków wskazuje na pozostawienie kosztu pieniądza w przedziale 3,75-4,00%, co prawdopodobnie się zmaterializuje i nie będzie aż tak istotne dla notowań. Większy wpływ może natomiast mieć każda gołębia wzmianka czy neutralność Kevina Warsha w kwestii inflacji, co stałoby się pretekstem do lokalnej realizacji zysków, czyli wyprzedaży dolara. Odpływ kapitału od USD może spowodować jednocześnie wymazanie części ostatnich strat PLN, który nadal pozostaje pod presją czynników zewnętrznych. W środę o poranku kurs USD/PLN oscyluje powyżej 3,96 PLN, a EUR/PLN to prawie 4,41 PLN. W przypadku niespodziewanej podwyżki FED lub jastrzębiego przekazu, poziomy te mogą jutro być o kilka groszy wyżej, a dolar może zbliżyć się do okrągłych 4 PLN.
Jedno zaskoczenie już za nami
Rozbieżność decyzji bankierów centralnych względem rynkowych oczekiwań zawsze wprowadza zmienność w notowaniach waluty. Tak było dziś w Nowej Zelandii. Bank Rezerwy nie podwyższył kosztu pieniądza mimo zwyżkowych prognoz. Stopy procentowe pozostały przy 2,75% (konsensus 3%). Decyzja była rozczarowaniem dla wielu inwestorów, a także lokalnej waluty, która po publikacji straciła na Forex. Uległość „kiwi” względem mocnego dolara nie dziwi, jednak względem słabego PLN już tak. Wykres NZD/PLN spadł z okolic 2,25 PLN na 2,22 PLN. To ok. 1,21% umocnienia krajowej waluty. Oznacza to, że październikowa decyzja RBNZ tak mocno przygniotła dolara nowozelandzkiego, że nie potrafi on dzisiejszej sesji złapać, chociażby równowagi względem rachitycznego dziś polskiego złotego.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:45 – Kanada – decyzja w sprawie stóp procentowych,
19:00 – USA – decyzja w sprawie stóp procentowych.