Dolar bez hamulców, złoty w odwrocie – Komentarz walutowy z dnia 24.09.2026

Adam Fuchs, dealer walutowy serwisu InternetowyKantor.pl
Adam Fuchs dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Dolar nie potrafi się zatrzymać, a złoty pozostaje najsłabszy od miesięcy, a nawet lat. Po chwilowej (choć gwałtownej) korekcie, wzrosty powróciły na rynek surowców energetycznych. Jednak jeszcze silniejsze napięcie widać na rynku długu, gdzie rentowności amerykańskich 10-latek sięgają poziomów najwyższych od 2006 roku. Dodatkowo w czwartek decyzje monetarne ogłosiły aż trzy europejskie banki centralne.

Dolar przełamuje kolejne bariery

Dolar wspina się po coraz bardziej stromej ścianie i wciąż nie potrafi się zatrzymać. Tylko wczoraj zyskał prawie cent na parze z euro, a kurs EUR/USD przetestował rejon wsparcia w okolicach 1,136 $, gdzie po raz ostatni widziany był w lipcu, a wcześniej w maju ubiegłego roku. Tym samym zagrożone staje się dolne ograniczenie szerokiej konsolidacji, trwającej już od pięciu kwartałów.

Gwałtownie umacniający się „zielony” przekłada się na niemalejącą presję na waluty rynków wschodzących, w tym na złotego. Kurs USD/PLN wybił kolejny opór i dotarł w pobliże 3,86 zł, meldując się na najwyższych poziomach od kwietnia 2025 roku. Bolesna sytuacja dla rodzimej waluty rysuje się również na najważniejszej parze dla naszej gospodarki: kurs EUR/PLN w czwartkowy poranek przełamał opór na poziomie 4,38 zł (szczyt z wiosny 2024 roku) i sięgał już nawet 4,39 zł. Główną nadzieją dla złotego pozostaje obecnie skala i dynamika ostatnich spadków, która technicznie powinna w końcu przynieść odreagowanie.

Surowce i obligacje znowu straszą

Szeroki rynek znowu spogląda na dwa kluczowe obszary obciążające perspektywy gospodarcze. Po gwałtownej przecenie surowców – napędzanej silniejszym dolarem oraz sygnałami z Bliskiego Wschodu (mglista szansa na deeskalację i informacje o wznowieniu przesyłu przez saudyjski ropociąg) – wczoraj ujrzeliśmy wyraźne zawahanie. Wynikało ono w dużej mierze z agresywnego tonu irańskiego prezydenta na Forum Ogólnym ONZ, ale również z doniesień o możliwym zakazie eksportu diesla z USA. W czwartkowy poranek ropa kontynuuje odbicie: europejski benchmark Brent, po krótkim epizodzie poniżej 100 USD, ponownie wspina się w okolice 106 USD za baryłkę.

Drugim obszarem zasługującym na szczególną uwagę pozostaje rynek obligacji. Po kilku dniach uspokojenia ze zdwojoną siłą powróciła presja na wzrost rentowności. Amerykańskie papiery 10-letnie docierają właśnie do 5,15%, przebijając tym samym szczyty z 2007 roku i zbliżając się do 20-letnich maksimów (5,20% w czerwcu 2006 r.). Z kolei rentowność 30-letnich bondów przekroczyła 5,40%, osiągając najwyższy poziom od 2002 roku.

Analitycy szukają przyczyn w połączeniu zwyżek na rynku surowców i paliw (średnia cena galonu diesla w USA sięga rekordowych 6,50 USD) z wczorajszymi odczytami wskaźników PMI, które dla amerykańskiej gospodarki znalazły się na kilkuletnich szczytach. Dodatkowego paliwa do wzrostu stóp dodała środowa, nieudana aukcja amerykańskich obligacji – dla Departamentu Skarbu była to druga najgorsza aukcja od początku publikowania tych danych (czyli od 2018 r.). Rosnąca presja inflacyjna połączona z silną gospodarką to prosty przepis na podwyżki stóp procentowych. Rynek coraz bardziej agresywnie wycenia październikowy ruch Fed – jeszcze tydzień temu prawdopodobieństwo wynosiło 55%, a dziś sięga już 75%.

Banki centralne w Europie różnicują przekaz

Warto też zwrócić uwagę na dzisiejsze decyzje europejskich banków centralnych. Zgodnie z oczekiwaniami koszt pieniądza pozostał na niezmienionym poziomie w Szwecji (1,75%) oraz w Szwajcarii (0%), jednak przekaz płynący z obu instytucji różnił się diametralnie.

Szwajcarzy w dalszym ciągu nie widzą bezpośredniego zagrożenia inflacyjnego i uważają dotychczasowe nastawienie za odpowiednie. Taka gołębia narracja doprowadziła do osłabienia CHF, a kurs franka cofnął się do 4,66 zł. Z kolei Szwedzi zwrócili uwagę na ryzyka związane z podwyższoną dynamiką cen, podnieśli prognozy inflacyjne i nie wykluczyli podwyżki stóp jeszcze w tym roku. Przełożyło się to na umocnienie SEK – kurs korony szwedzkiej przekroczył na moment 0,39 zł, ustanawiając nowe wrześniowe maksimum.

Z kolei jedyna dzisiejsza decyzja o podwyżce stóp (zgodna z prognozami) zapadła w Norwegii. Norges Bank podniósł stopę depozytową o 25 punktów bazowych do poziomu 4,50%. Rynek odebrał ten krok bardzo jastrzębio, a kurs NOK/PLN znalazł się blisko poziomu 0,41 zł, co stanowi 3-letnie maksimum.

Dealer walutowy, analityk rynków finansowych z 7-letnim doświadczeniem w branży. Zwycięzca X edycji Ligi Traderów. Specjalizuje się w wyjaśnianiu mechanizmów rynkowych i psychologii inwestowania. Absolwent UAM, aktywnie angażuje się w edukację finansową młodzieży. Współautor podcastu „Dealerzy po godzinach" i wideo podcastu „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o... pieniądzach”.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.