Droga ropa, słaby złoty i banki centralne – Komentarz walutowy z dnia 14.09.2026
Kontynuacja wzrostów wycen surowców energetycznych stała się nową normalnością. Zwyżki wpływają na oprocentowanie obligacji skarbowych, obawy inflacyjne i decyzje bankierów centralnych, których w tym tygodniu nie zabraknie. Z dostarczanymi przez rynek emocjami ewidentnie nie radzi sobie złoty, który pozostaje pod presją czynników zewnętrznych. Kurs EUR/PLN rośnie do 4,33 PLN, a USD/PLN przebija 3,75 PLN!
Przekładamy
Nowy tydzień otwieramy wzrostami na wykresach „czarnego złota”. Po otwarciu poniedziałkowej sesji ropa BRENT podskoczyła na 108 USD (piątkowe zamknięcie 104,5 USD), a jej amerykańska odmiana WTI zwyżkowała ponad 103 USD (100 USD pod koniec zeszłego tygodnia). Trend wzrostowy zawdzięczamy rosnącemu napięciu na Bliskim Wschodzie, gdzie jemeńscy bojownicy Huti prężą muskuły. Atakując Arabię Saudyjską nie tylko uderzają w lokalne społeczeństwo, zmuszając cywili do ucieczki. Ich ataki (oficjalnie skierowane na bazy wojskowe) zmuszają kraj do zamknięcia kluczowego rurociągu, który był częścią alternatywnego szlaku transportu ropy umożliwiającego omijanie newralgicznej Cieśniny Ormuz. Niepokój rośnie również wskutek przełożenia zaplanowanego na dziś spotkania Iranu z innymi państwami Zatoki Perskiej. Obrady miały poruszyć temat utworzenia tymczasowego bezpiecznego korytarza żeglugowego przez newralgiczną cieśninę. Wzrosty notowań surowców energetycznych podbijają obawy inflacyjne, co zapewne wpłynie na globalny koszt pieniądza.
Łatwe decyzje są trudne
Wraz ze wzrostem notowań surowców energetycznych, rosną rentowności obligacji, ale i oczekiwania wobec bankierów centralnych. Przed nami ciekawy tydzień, a zwłaszcza jego końcówka, gdyż w drugiej połowie poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych od amerykańskiego FED, Banku Anglii oraz Japonii. Pierwszy z wymienionych znajdzie się w centrum uwagi inwestorów w środę, kiedy to ma dojść do pierwszej podwyżki kosztu pieniądza w USA w 2026 roku. Prawdopodobieństwo jastrzębiego ruchu rośnie w poniedziałek powyżej 86%, a jeszcze tydzień temu na scenariusz zwyżki do 3,75-4,00% stawiało niecałe 60%. Zmiana ta nie jest podyktowana piątkową publikacją ze Stanów o utrzymaniu inflacji konsumenckiej przy 3,4% r/r, a wzrostem ryzyka geopolitycznego i kryzysem energetycznym. W czwartek na wokandę zostaną wywołani Brytyjczycy. W opozycji do FOMC, na Wyspach nie oczekuje się zmian, jednak dziś nic nie jest pewne. Pamiętajmy, że w środę poznamy najnowsze publikacje dynamiki cen z Wielkiej Brytanii. W przypadku rażących rozbieżności względem prognoz, możemy spodziewać się dostosowania decydentów do nowych realiów. Natomiast w piątek oczekuje się drugiej w tym roku podwyżki stóp w Japonii.
Złoty pod presją
Rosnące ryzyko geopolityczne połączone z jastrzębim FED uwypukla się na forex. W poniedziałek o poranku umacnia się dolar. Kurs głównej pary walutowej świata o godzinie 8:00 wraca na wsparcie 1,155 USD. Oznacza to, że EUR/USD jest najniżej od miesiąca. Przepływ kapitału do amerykańskiej waluty widać również w zestawieniach z funtem, frankiem czy polskim złotym. Notowania USD/PLN zwyżkują do 3,75 PLN. Poniedziałkowe umocnienie dolara uderza w krajową walutę, podkreślając ujemną korelację obydwóch (gdy USD zyskuje, PLN traci i odwrotnie). Wysysanie kapitału z PLN powoduje słabość względem innych głównych walut. Przed godziną 10:00 kurs EUR/PLN pokonuje 4,33 PLN, GBP/PLN przebija 5,06 PLN, a CHF/PLN to 4,58 PLN.