Inflacja powyżej górnej granicy celu NBP! – Komentarz walutowy z dnia 14.10.2026
Dynamika cen w Polsce odhacza coraz wyższe poziomy, przebijając nawet wyśrubowane oczekiwania. Niestety, nie ma to przełożenia w umocnieniu krajowej waluty, która środowego poranka ulega czynnikom zewnętrznym. Dziś uwaga świata finansów skupiona jest głównie na wrześniowym odczycie inflacyjnym ze Stanów. W tle utrzymujące się wysokie ceny surowców energetycznych.
W Polsce coraz drożej
Wrześniowa dynamika cen w Polsce podskoczyła w ujęciu rocznym do 4,1%, co jest poziomem wyższym od oczekiwanej zmiany z 3,4% r/r do 4% r/r. Jest to jednocześnie najwyższy wynik od czerwca 2025 i pierwszy raz od 14 miesięcy, kiedy CPI przewyższył cel NBP odpowiadający przedziałowy 1,5%-3,5%. Z danych udostępnionych przez GUS wynika, że ceny usług rosły średnio o 5,3% r/r, towarów o 3,6% r/r, a rubryką z najwyższym wynikiem był transport (aż 17,9% r/r). W ujęciu miesięcznym także odnotowano dotkliwą zwyżkę 0,7%. Rozpędzająca się inflacja staje się coraz poważniejszym problemem krajowej gospodarki, który z pewnością bacznie obserwuje Rada Polityki Pieniężnej. Czy to oznacza, że już w listopadzie możemy doświadczyć podwyższenia stóp procentowych? Wszystko zależy od prognoz. Tych dostarczy najnowsza projekcja inflacyjna przekazana członkom Rady jeszcze przed kolejnym posiedzeniem decyzyjnym. Jeżeli wskaże utrzymanie tendencji wzrostowej, ostatnie wypowiedzi Pana Koteckiego czy Wnorowskiego o rozważaniu podwyżki kosztu pieniądza mogą przerodzić się w konkretne działanie. Z drugiej jednak strony, w kraju przynajmniej do końca roku będzie działać pakiet CPN mający za zadanie tłumić wzrosty cen paliw podbijających inflację. Jednak czy to wystarczy, skoro już widzimy pęknięcie w postaci wyjścia CPI powyżej celu NBP?
Niewzruszony złoty
Poranne dane z krajowej gospodarki nie miały istotnego wpływu na polską walutę. Rynek mógł odczytać dzisiejszą wzrostową publikację jako argument za listopadową podwyżką stóp w Polsce dającą umocnienie PLN, jednak tak się nie stało. Przed południem kurs EUR/PLN utrzymuje się przy 4,37 PLN, a USD/PLN przy 3,90 PLN. Są to poziomy z zakończenia wczorajszej sesji. Jedynym pozytywnym efektem wyższej od oczekiwań inflacji konsumenckiej jest brak osłabienia złotego. Dlaczego złoty nie zyskał po porannych danych? Krajowa waluta ulega dziś czynnikom zewnętrznym, a dokładnie temu, co dzieje się na eurodolarze oraz czeka na popołudniowe dane inflacyjne z USA. Środowego poranka doświadczamy delikatnego umocnienia dolara. Waluta zza oceanu próbując wymazać chociaż część wczorajszych strat na forex, tuż przed południem obniża kurs EUR/USD poniżej 1,12 USD. Ta zmiana, mimo że kosmetyczna, nie pozwala złotemu się umocnić. Większej zmienności zarówno na złotym, jak i amerykańskim dolarze możemy spodziewać się o godzinie 14:30 czasu polskiego, kiedy poznamy najnowsze dane CPI ze Stanów.
Drogie surowce drogowskazem?
Wyceny surowców nie napawają optymizmem nie tylko przed kolejnymi posiedzeniami bankierów centralnych, ale i przed okresem zimowym. Kolejne ataki Huti na Arabię Saudyjską, tym razem doniesienia o uderzeniu w siedzibę Saudi Aramco, podwyższają ryzyko na rynku surowców energetycznych. Skutkiem są utrzymujące się powyżej 105 USD za baryłkę notowania kontraktów terminowych ropy Brent na grudzień. Dodatkowo, cały czas rosną obawy o poziomy do jakich może dojść wykres gazu ziemnego, gdzie cena na holenderskiej giełdzie TTF przebiła 87 EUR za MWh. Wydłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie i każda jego eskalacja podbija ceny paliw, co rozlewa się po światowej gospodarce i zbliża banki centralne do podwyższania kosztu pieniądza.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – inflacja konsumencka.