Na jak długo świat odwróci się od złotego? – Analiza techniczna z dnia 28.08.2026
Krajowa waluta pod koniec sierpnia wpadła w małe tarapaty. Jastrzębie komunikaty ze strony EBC wspierają euro. Utrzymująca się, podwyższona inflacja w USA umacnia amerykańskiego dolara. Brak pokojowych perspektyw dla konfliktu na Bliskim Wschodzie utrzymuje ropę na wysokich poziomach. Jakby tego było mało, rosną obawy ataku Rosji na kraj członkowski NATO. Tak wiele negatywnych informacji w tak krótkim czasie powoduje gwałtowne wymazanie części sierpniowych zysków złotego.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 24.08.2026 – 28.08.2026
| Para walutowa | EUR/USD | EUR/PLN | USD/PLN | ROPA |
| Minimum | 1,1636 | 4,2948 | 3,6786 | 79,65 |
| Maksimum | 1,1679 | 4,3397 | 3,7262 | 86,57 |
EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 4-godzinowy
Analizę zacznijmy od sytuacji technicznej na głównej parze walutowej świata, gdzie odnotowano zmianę kierunku notowań. Przez około sześć miesięcy (od lutego do lipca) kurs EUR/USD ulegał linii trendu spadkowego, której początek przy poziomie 1,207 USD osiągnęliśmy na przełomie stycznia i lutego. Następnie długotrwałe zniżki doprowadziły wykres do 1,132 USD, czyli najniższego poziomu 2026 roku. Było to jednocześnie chwilowe zejściem poniżej 1,138 USD. W sierpniu dolar po raz kolejny próbował trwale sforsować wskazane wsparcie, jednak i ta próba zakończyła się fiaskiem. Następnie doświadczyliśmy silnego wybicia w górę, które oprócz bezproblemowego przebicia 50-cio i 100-dniowej średniej sesyjnej, pokonało także opory 1,15 USD i 1,16 USD ostatecznie docierając do sierpniowego maksimum 1,171 USD. W ten sposób utworzyła się linia wznosząca, która w momencie pisania tekstu jest testowana. Czy przedostatniej sesji miesiąca dojdzie do jej przełamania, a notowania ponownie wybiorą kierunek południowy? Odpowiedź może nadejść jeszcze dzisiejszego popołudnia, kiedy to Kevin Warsh, czyli prezes FED, zabierze głos na corocznej konferencji bankierów centralnych w Jackson Hole.
USD/PLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Sierpniowe osłabienie dolara równie dobrze eksponuje się na wykresie USD/PLN. Jeszcze w lipcu notowania wielokrotnie próbowały pokonać opór 3,81 PLN. Było to o 8 groszy wyżej niż dziś, kiedy to wracamy do wsparcia wyznaczonego przez półroczną linię wznosząca. Przyczyną spadków nie jest jednak umocnienie PLN, a silna deprecjacja amerykańskiej waluty. Pierwszym powodem jest zauważalne przez inwestorów wycofywanie się prezesa FED z jastrzębiego podejścia, które prezentował jeszcze przed i na początku objęcia fotela przewodniczącego FOMC. Drugim, jeszcze ważniejszym, jest ogłoszone w połowie miesiąca przez sekretarza skarbu Stanów Zjednoczonych podwojenie skali skupu obligacji długoterminowych USA. To połączenie istotnie osłabiło dolara, sprowadzając USD/PLN na lokalne minima przy 3,68 PLN. W momencie pisania tekstu wróciliśmy jednak w okolice 3,73 PLN, co oznacza lokalne umocnienie USD. Powrót powyżej 100-sesyjnej, a także długoterminowej linii trendu zwyżkowego zawdzięczamy m.in. środowej publikacji PCE z USA, która wsparła dolara. Najnowszy raport wskazał, że zarówno inflacja konsumencka (3,7% r/r), jak i bazowa (3,3% r/r), czyli nieuwzględniająca zmian cen żywności i energii, nadal pozostają powyżej celu amerykańskiego banku centralnego (2% r/r). Walka z dynamiką cen wiąże się z podwyższeniem kosztu pieniądza w Stanach, co wsparło dolara. Jastrzębie doniesienia z mijającego tygodnia pozwalają dolarowi złapać chwilę wytchnienia. Umocnienie może jednak zostać poddane próbie podczas dzisiejszej wypowiedzi Warsha, które z punktu widzenia analizy technicznej, może trwale wrócić notowania USD/PLN powyżej półrocznej linii wznoszącej lub ją ostatecznie zanegować.
EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Obawy inflacyjne dostrzegają także europejscy decydenci, którzy widzą nie tylko utrzymujące się, wysokie ceny ropy naftowej, ale i gazu ziemnego. Kontrakty terminowe (z terminem zapadalności na wrzesień i grudzień) wróciły bowiem na szczyty sprzed 4 lat. Jest to przyczyna ostatnich, jastrzębich wypowiedzi członków EBC o konieczności dalszego zacieśniania polityki monetarnej w strefie euro. Sygnały te umacniają unijną walutę i przyczyniają się do wzrostów EUR/PLN, który w ostatni piątek sierpnia wraca powyżej 4,335 PLN (najwyżej od miesiąca). Trzeba jednak wspomnieć, że wzrost ten został poprzedzony spadkiem na lokalne minimum 4,295 PLN, które okazało się wsparciem po wcześniejszym utworzeniu formacji podwójnego szczytu przy 4,35 PLN. Ostatnie zejście do 4,295 PLN to próba trwałego przełamania 3-miesięcznej linii trendu wznoszącego, która ostatecznie została udaremniona wczoraj podczas gwałtownego osłabienia złotego. Powodem nagłej deprecjacji PLN były informacje o celu wizyty szefa CIA w Rosji. Wbrew deeskalacyjnym oczekiwaniom okazało się, że miał on ostrzec Moskwę przed ewentualnym atakiem na kraj członkowski NATO, w związku z doniesieniami o dodatkowej mobilizacji żołnierzy, a także prowokacjami kierowanymi w stronę Łotwy. Wzrost ryzyka geopolitycznego w regionie to obok jastrzębiego EBC kolejny czynnik osłabiający złotego względem unijnej waluty. Jeżeli PLN nie znajdzie argumentów na obronę, w kolejnych miesiącach na wykresie możemy zobaczyć poziomy powyżej 4,35 PLN, czyli niewidziane od listopada 2024
OIL.WTI

Wykres kursu ropy do dolara interwał 1-godzinowy
Brak chęci jakiejkolwiek ze stron do zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie po raz kolejny stawia notowania ropy naftowej w potrzasku. Jeszcze na początku lipca świat cieszył się do spadku w okolice 67 USD za baryłkę, czyli poziomu sprzed wojny. Zniżki były motywowane deeskalacyjnymi doniesieniami, które dawały nadzieję na długotrwałe porozumienie. Nic bardziej mylnego. Gdy tylko dochodziło do rozmów w sprawie szczegółów rozejmu (otwarcie Cieśniny Ormuz, denuklearyzacja Iranu) pokojowe podejście zapadało się pod ziemię, a czar dobrych chęci pryskał. W konsekwencji 7 lipca był ostatnim dniem, kiedy ropa notowana była z „siódemką” z przodu. Następnie wzrosty doprowadziły notowania do półrocznej linii trendu spadkowego, co oznacza pokonanie istotnych oporów 80 USD i 90 USD. Druga połowa lipca i sierpnia to wyznaczanie coraz niższych szczytów i coraz wyższych dołków, wskutek czego na wykresie pojawiła się formacja trójkąta. Nakładając na to dwa wcześniej wspomniane ważne poziomy dostrzegamy, że kurs przez większość czasu znajdował się bliżej linii 80 USD. Dodatkowo linia zwyżkująca i spadkowa niebawem spotkają się w okolicy 83 USD. Z technicznego punktu widzenia zauważamy, że tendencja spadkowa jest faworyzowana. Jednak nie samą techniką rynki żyją. Bez fundamentalnych zmian, same informacje o nielicznych statkach przepływających przez newralgiczną Cieśninę Ormuz nie będą w stanie dorównać ewentualnym doniesieniom o powrocie do wymiany ognia. Eskalacja mogłaby ponownie wznieść notowania „czarnego złota” powyżej 90 USD za baryłkę. Natomiast w przypadku powrotu pokojowych rozmów wykres może przełamać wsparcie 80 USD, co w dłuższej perspektywie mogłoby ponownie pozwolić przetestować minimum z początku lipca.