Wtorkowa sesja rozpoczyna się pod znakiem narastającego kryzysu energetycznego w Europie i dalszego umocnienia jena, który korzysta z lepszych danych z japońskiej gospodarki. Jednocześnie rekordowo mocny handel zagraniczny Chin kontrastuje ze spadkiem niemieckiego eksportu. Na głównych parach walutowych zmiany pozostają jednak ograniczone, a złoty utrzymuje względną stabilność.
Ceny ropy naftowej kontynuują wzrosty po kolejnej fali ataków w rejonie cieśniny Ormuz. Główna para walutowa świata w okolicach 1,16, zaskakujące piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Prezydent USA znów nakłada presję na szefa Fed – obniżajmy stopy procentowe!
Główna para walutowa świata testuje poziom wsparcia na 1,16. Czy Bank Japonii znów dokonał interwencji na rynku walutowym? USD/JPY prawie 1% w dół. Bank centralny Nowej Zelandii podwyższa koszt pieniądza, mimo to NZD osłabia się na rynku walutowym.
Znów jesteśmy świadkami powrotu do dolara. Amerykańskiej walucie pomaga przede wszystkim eskalacja wojny z Iranem. Nie bez znaczenia są też lepsze od oczekiwań indeksy koniunktury. W tle mamy natomiast rosnące ceny w Europie i nadchodzące podwyżki stóp przez EBC.
Inflacja w Polsce przyspiesza. Nie można jej jeszcze nazwać szaloną, bo 3,4% to nadal symboliczne 0,1% poniżej górnej granicy celu inflacyjnego. Z drugiej strony rosną nie tylko ceny, ale również polski rynek. Stawia nas to w dużo lepszej sytuacji niż strefę euro, gdzie inflacja rośnie znacznie szybciej niż gospodarki.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski
są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl
do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut
lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa”
w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za
decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków
w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów.
Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości
lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres
biuro@internetowykantor.pl.
Grzewczy sezon już grzeje rynki – Komentarz walutowy z dnia 08.09.2026
Wtorkowa sesja rozpoczyna się pod znakiem narastającego kryzysu energetycznego w Europie i dalszego umocnienia jena, który korzysta z lepszych danych z japońskiej gospodarki. Jednocześnie rekordowo mocny handel zagraniczny Chin kontrastuje ze spadkiem niemieckiego eksportu. Na głównych parach walutowych zmiany pozostają jednak ograniczone, a złoty utrzymuje względną stabilność.
Czytaj dalej »Tego nikt się nie spodziewał: rynek pracy USA eksplodował – Komentarz walutowy z dnia 07.09.2026
Ceny ropy naftowej kontynuują wzrosty po kolejnej fali ataków w rejonie cieśniny Ormuz. Główna para walutowa świata w okolicach 1,16, zaskakujące piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Prezydent USA znów nakłada presję na szefa Fed – obniżajmy stopy procentowe!
Czytaj dalej »BoJ pod naciskiem: czy carry trade zacznie się sypać? – Komentarz walutowy z dnia 03.09.2026
Główna para walutowa świata testuje poziom wsparcia na 1,16. Czy Bank Japonii znów dokonał interwencji na rynku walutowym? USD/JPY prawie 1% w dół. Bank centralny Nowej Zelandii podwyższa koszt pieniądza, mimo to NZD osłabia się na rynku walutowym.
Czytaj dalej »Rynek wraca do dolara – Komentarz walutowy z dnia 02.09.2026
Znów jesteśmy świadkami powrotu do dolara. Amerykańskiej walucie pomaga przede wszystkim eskalacja wojny z Iranem. Nie bez znaczenia są też lepsze od oczekiwań indeksy koniunktury. W tle mamy natomiast rosnące ceny w Europie i nadchodzące podwyżki stóp przez EBC.
Czytaj dalej »Ceny rosną coraz szybciej – Komentarz walutowy z dnia 01.09.2026
Inflacja w Polsce przyspiesza. Nie można jej jeszcze nazwać szaloną, bo 3,4% to nadal symboliczne 0,1% poniżej górnej granicy celu inflacyjnego. Z drugiej strony rosną nie tylko ceny, ale również polski rynek. Stawia nas to w dużo lepszej sytuacji niż strefę euro, gdzie inflacja rośnie znacznie szybciej niż gospodarki.
Czytaj dalej »