Najważniejsza para walutowa świata ciągle spada. Są ku temu powody. W Europie trwają działania zbrojne na Ukrainie, Grecja stara się przekonać wszystkich, że regulowanie zobowiązań i reformy nie są ważniejsze od obietnic wyborczych, trwa również dodruk pieniądza. Odwrotna sytuacja jest w USA: lepsze dane makroekonomiczne i oczekiwania podwyżek stóp procentowych zamiast luzowania ilościowego. W rezultacie dolar wciąż zyskuje wobec euro.
Gorsze od oczekiwań dane nadeszły z Japonii. Wzrost gospodarczy okazał się znacznie niższy niż sądzono. W strefie euro rozpoczęło się luzowanie ilościowe, na rynki trafi co miesiąc dodatkowe 60 mld euro. Piątkowe dane z rynku pracy w USA wsparły dolara.
Osłabianie się euro względem dolara jak widać, nie jest zasługą mocnego dolara tylko niesamowicie słabej europejskiej waluty. Świadczy o tym fakt, że kolejne już słabe dane z USA nie odwracają obecnego trendu.
Wiadomością dnia jest obniżka stóp procentowych o 0,50%. Rada postanowiła nie obniżać o 0,25% i obserwować co się wydarzy. Czy to słuszna koncepcja? Czas pokaże. Rynki walutowe zostały uspokojone deklaracją o końcu cyklu obniżek stóp w Polsce.
Wedle większości analityków dojdzie dzisiaj do obniżki stóp procentowych o 0,25%. Widać to wyraźnie w kształtowaniu się długoterminowych stóp rynkowych. Niepokojące prognozy nadchodzą natomiast z Grecji i USA. Kraje te różni niemal wszystko, ale łączy jedno - wielu ekonomistów ostatnimi czasy silnie koryguje w dół oczekiwania co do wzrostu gospodarczego.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski
są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl
do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut
lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa”
w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za
decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków
w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów.
Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości
lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres
biuro@internetowykantor.pl.
Komentarz walutowy z dnia 10.03.2015
Najważniejsza para walutowa świata ciągle spada. Są ku temu powody. W Europie trwają działania zbrojne na Ukrainie, Grecja stara się przekonać wszystkich, że regulowanie zobowiązań i reformy nie są ważniejsze od obietnic wyborczych, trwa również dodruk pieniądza. Odwrotna sytuacja jest w USA: lepsze dane makroekonomiczne i oczekiwania podwyżek stóp procentowych zamiast luzowania ilościowego. W rezultacie dolar wciąż zyskuje wobec euro.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 09.03.2015
Gorsze od oczekiwań dane nadeszły z Japonii. Wzrost gospodarczy okazał się znacznie niższy niż sądzono. W strefie euro rozpoczęło się luzowanie ilościowe, na rynki trafi co miesiąc dodatkowe 60 mld euro. Piątkowe dane z rynku pracy w USA wsparły dolara.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 06.03.2015
Osłabianie się euro względem dolara jak widać, nie jest zasługą mocnego dolara tylko niesamowicie słabej europejskiej waluty. Świadczy o tym fakt, że kolejne już słabe dane z USA nie odwracają obecnego trendu.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 05.03.2015
Wiadomością dnia jest obniżka stóp procentowych o 0,50%. Rada postanowiła nie obniżać o 0,25% i obserwować co się wydarzy. Czy to słuszna koncepcja? Czas pokaże. Rynki walutowe zostały uspokojone deklaracją o końcu cyklu obniżek stóp w Polsce.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 04.03.2015
Wedle większości analityków dojdzie dzisiaj do obniżki stóp procentowych o 0,25%. Widać to wyraźnie w kształtowaniu się długoterminowych stóp rynkowych. Niepokojące prognozy nadchodzą natomiast z Grecji i USA. Kraje te różni niemal wszystko, ale łączy jedno - wielu ekonomistów ostatnimi czasy silnie koryguje w dół oczekiwania co do wzrostu gospodarczego.
Czytaj dalej »