Storytelling podczas rozmowy rekrutacyjnej

22.04.2020

Niektórzy porównują rozmowy rekrutacyjne do pierwszej randki. Rzeczywiście, mają ze sobą trochę wspólnego: przygotowujesz się dwa razy dłużej niż zwykle, przed wyjściem w domu powtarzasz sobie w lustrze czemu jesteś fajny, stresujesz się, stresujesz się jeszcze bardziej i wreszcie siadasz i z całych sił próbujesz zrobić dobre wrażenie. 

O ile jednak z randkami czasem uda się dostać drugą szansę, to rozmowa rekrutacyjna jest zwykle jednorazową okazją.

Zaciekaw rekrutera opowieścią o sobie

Kandydaci do pracy często popełniają dwa błędy: po pierwsze, myślą i mówią o sobie zbyt wiele w porównaniu do drugiej strony (jak na pierwszej randce…), a po drugie, zapominają o swojej konkurencji (jak na pierwszej randce…). Zajmijmy się tym drugim problemem.

W morzu potencjalnych pracowników o podobnym profilu (studia wyższe, dwuletnie doświadczenie i język angielski) ciężko się wyróżnić. Jest jednak coś, co, jeśli zdołasz to opanować, sprawi, że rekruter zawiesi na Tobie oko. Tym czymś jest storytelling. Tak, to zabawa nie tylko dla marketerów lub powieściopisarzy, Ty też możesz dołączyć. Bez względu na to, o jakie stanowisko się ubiegasz.

Praktycznie na każdej rozmowie rekrutacyjnej nastanie moment, w którym dostaniesz kilka minut dla siebie. To Twoja okazja, żeby utkwić w pamięci rozmówcy. Jak to zrobić?

Pokaż, że potrafisz słuchać

Jeśli każdy z nas lubi mówić o sobie, a jednocześnie wszyscy lubimy być uważnie słuchani, to jak… no właśnie. Umiejętność słuchania, choć niezbyt nadaje się do CV, to na rozmowie rekrutacyjnej jest na wagę złota. Wbrew pozorom, ma też sporo wspólnego ze storytellingiem – zadając umiejętnie pytania, historię, która zapadnie rekruterowi w pamięć opowie sobie… on sam. Zasada ta sprawdza się zresztą we wszystkich interakcjach z innymi, bo zwyczajnie lubimy przebywać w towarzystwie osób, które poświęcają nam swoją uwagę i wydają się nami szczerze zainteresowane. Jeszcze przed rozmową zaplanuj więc, jakie pytania zadasz. Im bardziej wnikliwe i mniej schematyczne, tym lepiej.

Nie próbuj jednak przeprowadzać wywiadu z rekruterem. Raczej przygotuj kilka pytań ramowych (co się Pani podoba w tej firmie? Co Pana zaskoczyło po przyjściu tutaj?) i… nastaw się na pogłębianie tego, co usłyszysz. Dorzuć swoje własne doświadczenia (w ten sposób wybudujesz więź z rozmówcą). To naprawdę bardzo podobne do tego, co czeka Cię na pierwszej randce.

Powołaj się na kogoś, kto Was łączy

A skoro już przy budowaniu więzi jesteśmy. Wiesz, dlaczego miejskie legendy zaczynają się od: znajomy znajomego… ? Ponieważ dzięki temu wydają się bardziej wiarygodne. Dlatego odrób zadanie domowe i sprawdź przed swoją rozmową, jakie punkty wspólne z rekruterem możesz znaleźć. Być może robiłeś kiedyś projekt dla jego klienta lub skończyliście tą samą uczelnię. Jeśli nie możesz trafić na żaden interesujący szczegół lub nie jesteś w stanie ustalić, z kim konkretnie będziesz rozmawiał, to ten sam proces zastosuj wobec całej firmy do której aplikujesz. Poszukaj wartości, praktyk, zwyczajów, do których możesz się odwołać – dzięki temu Twoja opowieść dużo lepiej zapadnie w pamięć.

Użyj cudzego autorytetu

Kontynuując temat budowania swojej wiarygodności: kolejnym świetnym sposobem jest użycie w swojej opowieści kogoś/czegoś, co Twój rozmówca podziwia. Ponownie potrzebne będzie Ci tu małe badanie – pamiętaj, że wszystkie narzędzia, którymi poznają Cię rekruterzy (LinkedIn, Facebook itd.) są dostępne także dla Ciebie i warto zrobić z nich użytek. W idealnym świecie okaże się, że Twój poprzedni pracodawca to ktoś, kogo rekruter bardzo podziwia, byłeś na warsztatach z jego idolem lub możesz się pochwalić jakimś trudnym do zdobycia dyplomem.

Za wysoko? Poszukaj wspólnych znajomych lub sprawdź, kogo śledzi na Facebooku czy LinkedInie. Masz to? Teraz skomentuj pod wpisem wspólnego znajomego / idola. Dzięki temu nie będziesz anonimowy na rozmowie. To robi różnicę!

Dodaj szczyptę humoru

Coraz więcej miejsc przerzuca się na luźny, nieformalny styl komunikacji. Jeśli taka atmosfera panuje w firmie, w której chcesz pracować, to dobrze byłoby wrzuć się w klimat. Nic nie umacnia opowieści tak, jak emocje lub przeżycia, a humor z pewnością się do nich zalicza. Może nie powielaj pytań z puli dostępnej na careerbuilder.com (Jak wiele młodych kobiet tu pracuje? Czego oczekujecie ode mnie jeśli nie będę mogła przyjść do pracy, bo będzie padać?) ale wysil się na wysmakowany żarcik – punkty bonusowe, jeśli będzie branżowy. Pamiętaj, że im więcej unikalnych/zabawnych faktów lub ciekawostek o sobie jesteś w stanie przytoczyć, tym bardziej wyróżnisz się na tle masy kandydatów.

Trzymam kciuki!

PAWEŁ TKACZYK

artykuł gościnny

Autor: InternetowyKantor.pl
Kategoria: 10-lecie MARKETING