Budżet w czasach kryzysu

21.04.2020

Czy w niepewnych czasach (jak np. obecna pandemia) zarządzanie swoim budżetem ma w ogóle sens? Sytuacja jest napięta, przyszłość nieodgadniona. Niemal każdy dzień przynosi nowe wiadomości… zazwyczaj niezbyt pozytywne.

Czy jednak faktycznie budżetowanie jest teraz nieskuteczne? Ośmielę się stwierdzić, że w czasach kryzysowych zarządzanie swoimi finansami jest jeszcze bardziej potrzebne. 

Oczywiście, jako ludzie mamy tendencję do czekania na “właściwy”, czy też idealny moment. Kiedy będziemy mieć więcej pieniędzy, spokoju i/lub chęci. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy. Nie ma czegoś takiego jak idealny moment! Zatem bez zbędnego ociągania zabierzmy się za nasze kryzysowe budżety i wykorzystajmy cały potencjał sytuacji. 

A może właśnie dopiero te niezbyt przyjemne okoliczności popchnęły nas do działania, bo otworzyły nam oczy, że życie od pierwszego do pierwszego może być bardzo niebezpieczne?

Jak zatem zabrać się za budżet domowy w czasach kryzysu?

Wiele działań zależy od tego, jaka jest Twoja sytuacja życiowa i na jakim etapie drogi zarządzania swoimi finansami jesteś. Jeśli masz fundusz awaryjny, poduszkę bezpieczeństwa, zapewniającą bez problemu przeżycie kilku następnych miesięcy, to pewnie wystarczy tylko kilka drobnych zmian w codziennym budżetowaniu (o ile w ogóle), żeby dalej czuć się w miarę komfortowo. 

Jednak porady, którymi chcę się dzisiaj podzielić, przydadzą się na każdym etapie. Dla tych, co mają finanse w rozsypce i zupełnie nie wiedzą, od czego zacząć. A także dla tych z ogarniętym budżetem.

No panic!

Po pierwsze nie panikuj! Nie ma takiej sytuacji, której nie można ogarnąć. Oczywiście zawsze jest tak, że jedni są w lepszym inni w gorszym położeniu, ale… uporządkowanie swoich finansów i trzeźwa ocena sytuacji pozwoli podjąć najlepsze (dla nas!) kroki.

Nie porównuj się z innymi, tylko na spokojnie (i szczerze ze sobą) zajmij się swoimi pieniędzmi. 

Wdzięczność

Zanim zabierzesz się za budżetowanie, wypisz sobie trzy rzeczy, za które jesteś teraz wdzięczny. Wiem, że może się to wydawać oderwane od tematu, ale... dobre nastawienie pomoże trochę okiełznać frustrację, która może się pojawić…

Struktura wydatków

Jeśli budżetujesz (lub chociaż spisujesz wydatki) od jakiegoś czasu, to wiesz mniej więcej, jak wygląda struktura Twoich wydatków. Jeśli nigdy tego nie robiłaś, postaraj się wypisać swoje koszty z poprzedniego miesiąca (korzystając np z historii w banku). Chodzi o to, żeby wiedzieć, na co wydajesz swoje pieniądze i jakie masz wpływy.

Esencja wydatków

Zastanów się, które wydatki są faktycznie niezbędne i jeśli to koniecznie powstrzymaj się na jakiś czas od wydawania pieniędzy na inne rzeczy. Nie chodzi o to, żeby wszystkiego sobie odmawiać, ale jeśli ledwo wiążesz koniec z końcem, a Twoja sytuacja zawodowa jest niepewna... Lepiej dmuchać na zimne teraz i sukcesywnie zwiększać wysokość swoich oszczędności, zamiast stresować się przyszłością czy zostać postawionym w bardzo niekomfortowej sytuacji.

Odłożenie spłaty długów

Pewnie nie spodziewaliście się po mnie takiego poglądu, ale tak… rzeczywiście wydaje mi się, że w tym przypadku rozsądnym rozwiązaniem jest skupienie się na maksymalnym zwiększaniu swoich oszczędności. Nie namawiam w żadnym wypadku do zaprzestania spłaty, ale polecam płacić tylko niezbędne minimum. 

Lepiej pieniądze, które przeznaczyłbyś na nadpłatę i “rozpęd kuli śnieżnej” odłożyć i mieć do nich dostęp w razie potrzeby (np. utraty pracy czy znaczącej obniżki wynagrodzenia). A jeśli cały ten koronakryzys minie i nie będzie potrzeby sięgać po te środki, to po prostu wykorzystasz je na spłatę długów!

Odroczenie płatności

Wiele instytucji finansowych ogłosiło już możliwości skorzystania z  odroczenia spłaty kredytów (np.hipotecznych). Musisz sprawdzić, jak to dokładnie wygląda w Twoim przypadku. W miarę możliwości warto odłożyć te dodatkowe pieniądze na poduszkę bezpieczeństwa, żeby w razie potrzeby skorzystać z tych środków.

Dodatkowe pieniądze

Jeśli budżet się nie spina (czyli wydajesz więcej, niż masz wpływów) albo nie masz żadnych oszczędności, możesz pomyśleć o jakiejś dodatkowej pracy (w dzisiejszych czasach raczej zdalnej). Inną opcją jest przejrzenie domowych zakamarków i sprzedaż niepotrzebnych, ale wciąż dobrych rzeczy. Wprawdzie nie wiem, jak teraz ma się taki “rynek wtórny”, ale w sytuacji podbramkowej trzeba próbować wszystkiego.

Zapomoga/zasiłek

Jeśli jesteś w trudnej sytuacji, sprawdź, czy nie przysługuje ci jakaś zapomoga lub zasiłek.

Pomyśl też o chwilowym odejściu od gotówki. Korzystanie z kart jest bardziej higieniczne, niż z pieniędzy, a w dzisiejszych czasach warto zwracać na to uwagę. Wiem, że niektórym łatwiej zarządzać swoimi pieniędzmi, kiedy je widzą, ale myślę, że względy sanitarne są teraz ważniejsze. 

Podsumowując:

  1. Nie panikuj, z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.

  2. Zastanów się, za co jesteś wdzięczna

  3. Postaraj się ograniczyć swoje wydatki do niezbędnych (dla każdego to będzie to może być zupełnie coś innego!)

  4. Odłóż spłatę długów, odrocz płatności, negocjuj, a wszystkie nadwyżki przeznacz na poduszkę bezpieczeństwa

  5. Zastanów się czy możesz w jakiś sposób dorobić 

  6. Sprawdź czy przysługują ci jakiś zasiłek

  7. Unikaj korzystania z gotówki

Powodzenia!

Tekst gościnny 

OSZCZĘDNICKA.PL

Autor: InternetowyKantor.pl
Kategoria: 10-lecie FINANSE