Czy na FOREX-ie da się zarobić?

18.08.2013

Internauci coraz częściej widzą reklamy mówiące o dużych zyskach z wymiany walut. Dzięki tym banerom brokerzy forexowi chcą pozyskać kolejnych klientów. Wiele osób po zapoznaniu z materiałami reklamowymi brokerów rozpoczyna swoją przygodę na rynku walutowym (FOREX – ang. Foreign Exchange Market). Dane Komisji Nadzoru Finansowego sugerują, że większość początkujących inwestorów szybko traci swój kapitał. Ich doświadczenia powinny być przestrogą dla kolejnych osób, które chcą rozpocząć spekulacyjną wymianę walut.

Wysoka dźwignia to zarówno szansa jak i spore zagrożenie …

W kwietniu 2012 r. Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała komunikat, który wzbudził zainteresowanie nie tylko wśród osób inwestujących na FOREX-ie. Z informacji zebranych przez KNF wynika, że od 1 stycznia 2011 roku do 31 grudnia 2011 roku około 82% prywatnych inwestorów poniosło stratę na handlu walutami. W kolejnych latach (2012, 2013) ten odsetek wynosił 81%.

Informacje podawane przez KNF potwierdzają, że FOREX jest bardzo wymagającym rynkiem. Wysokie zyski niewielkiej części inwestorów prywatnych oraz wyspecjalizowanych instytucji finansowych są okupione stratami zdecydowanie większej liczby graczy. Można przypuszczać, że w grupie inwestorów z niewielkim doświadczeniem udział osób osiągających roczne zyski jest jeszcze mniejszy niż 18% - 19%.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Rynek FOREX daje możliwość osiągnięcia sporych zysków, ale jednocześnie jest bardzo ryzykowny. Dane KNF-u wskazują, że ponad 80% osób handlujących walutami, kończy rok ze stratą.

Dla czytelników znających podstawowe prawa ekonomii, powiązanie wysokich zysków z ryzykiem jest dość oczywiste. W przypadku rynku FOREX można wskazać kilka źródeł wysokiego ryzyka. Pierwszym jest bardzo duża zmienność kursów. Można ją zaobserwować, korzystając z portali inwestycyjnych lub programów udostępnianych przez brokerów forexowych.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Częste zmiany kursów to pierwszy czynnik, który zwiększa ryzyko związane z FOREX-em.

Zmiany kursów na rynku FOREX występują przez cały czas trwania sesji, ale ich poziom zwykle jest mały. Dlatego osiągnięcie pokaźnych zysków, wymaga zainwestowania dużej kwoty. Jest to problem dla zdecydowanej większości prywatnych inwestorów. Dlatego korzystają oni z dźwigni forexowej (lewaru). Ten mechanizm polega na wpłaceniu depozytu zabezpieczającego. Wspomniany depozyt jest przechowywany i rozliczany przez brokera forexowego. Broker to firma, która zbiera zlecenia pojedynczych inwestorów i umożliwia im wymianę na rynku walutowym.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Osoba korzystająca z dźwigni finansowej musi liczyć się z tym, że jej depozyt zabezpieczający będzie rozliczany przy uwzględnieniu bieżących zmian kursu (również tych niekorzystnych).

Lewar jest przydatny, ponieważ pozwala graczowi na zainwestowanie pokaźnej kwoty (np. 100 000 zł przy dźwigni wynoszącej 100:1 oraz depozycie 1000 zł). Depozyt wniesiony przez inwestora jest na bieżąco korygowany o wahania kursowe. Dzięki temu broker forexowy ogranicza poziom możliwych strat klienta. Mogą one szybko pochłonąć cały depozyt, ponieważ przy dźwigni 100:1 niekorzystna zmiana kursu waluty o 1%, skutkuje utratą całego kapitału. W awaryjnej sytuacji broker wykonuje transakcje odwrotne (np. sprzedaje słabnącą walutę), aby zapobiec dalszym stratom i zamknąć rachunek inwestora. Mimo takich zabezpieczeń, niektórzy gracze forexowi (zwłaszcza początkujący), tracą kwotę większą od wniesionego kapitału. 

ZWRÓĆ UWAGĘ: Przy dźwigni 100:1 rzeczywiste straty lub zyski inwestora są sto razy większe niż zmiany kursowe na rynku FOREX.

Mechanizm dźwigni działa w obydwie strony. Jego umiejętne zastosowanie może zaowocować wysokimi zyskami. Mimo tego nadzór finansowy wprowadził ograniczenia dotyczące lewaru. Od 16 lipca 2015 r. brokerzy forexowi, którzy działają w Polsce nie powinni oferować swoim klientom dźwigni większej niż 100:1. 

ZWRÓĆ UWAGĘ: Od 16 lipca 2015 r. osoby korzystające z usług polskich brokerów forexowych mogą kupować i sprzedawać waluty z dźwignią nieprzekraczającą 100:1. 

Przed rozpoczęciem prawdziwej gry warto trenować bez strat

Osoby zainteresowane inwestowaniem w waluty od razu nie muszą narażać się na ryzyko finansowe. Warto wiedzieć, że praktycznie wszyscy brokerzy forexowi udostępniają specjalny wariant, który jest nazywany trybem demo lub testowym. Można go wykorzystać do przetestowania usług brokera lub dobrego treningu.

Wrażenia z gry w trybie testowym w niczym nie różnią się od rzeczywistej inwestycji na FOREX-ie. Treningowa sesja nie jest łatwiejsza od zwykłej gry rynkowej. Różnica polega na tym, że wniesiony depozyt jest czysto wirtualny. Dzięki temu można doskonalić swoje umiejętności, bez strachu przed utratą pieniędzy. Dopiero po uzyskaniu dobrych wyników w trybie testowym klient brokera powinien pomyśleć o grze, która kończy się zyskiem lub stratą.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Przed rozpoczęciem inwestowania na FOREX-ie warto przez dłuższy czas ćwiczyć w trybie testowym i pogłębiać swoją wiedzę (np. poprzez lekturę różnych poradników).

AKTUALIZACJA: Od sierpnia 2018 roku obowiązują większe ograniczenia. Inwestorzy indywidualni w kontekście głównych par walutowych, czyli obejmujących USD, EUR, JPY, CAD, CHF i GBP, mogą korzystać z maksymalnej dźwigni 1:30, a w przypadku innych walut jest ona jeszcze mniejsza."

Autor: InternetowyKantor.pl
Kategoria: Wiedza