Obecny tydzień podobnie jak poprzedni rozpoczął się bardzo spokojnie, natomiast jego koniec ma potencjał, by wyrwać nas z marazmu. Poznamy dzisiaj ważne dane z rynku pracy w USA, a w piątek odczyt inflacji w Polsce. Złotego wciąż wspiera umacniające się euro do dolara. Tendencja ta nie może trwać wiecznie, tym bardziej, że zbliżamy się do ważnego maksimum z 25 października. Wszystkie te czynniki powinny zwiększyć zmienność na uśpionych przedświątecznie rynkach.
Kolejny dzień mocnego złotego. Inwestorzy wydają się kompletnie ignorować wypowiedzi James Bullarda jakoby już grudzień miał być momentem przełomowym dla programu QE3. Brak naprawdę ważnych danych i dobre nastroje na rynkach sprzyjają złotemu. W USA osiągnięto częściowe porozumienie budżetowe, jednak ma ono raczej charakter symboliczny niż jest realnym rozwiązaniem problemów. Kończy się posiedzenie ministrów finansów w sprawie mechanizmów restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków.
Poniedziałek przyniósł umocnienie rodzimej waluty. Jest wiele przesłanek przemawiających za takim ruchem. Po pierwsze jest to wynik dobrej sytuacji za oceanem połączonej ze spekulacjami o końcu QE3. Dodatkowym argumentem jest hossa na polskich obligacjach, które rozpoczęły długo oczekiwany ruch korekcyjny. Spadek rentowności papierów dłużnych nie dziwi, patrząc na doniesienia z polskiej gospodarki. Wczoraj do dobrych sygnałów dołączyła agencja ratingowa Moody’s. Dzisiejszy dzień pozornie nie zawiera ważnych odczytów danych makroekonomicznych, ale konferencja prezesa EBC może nam dostarczyć więcej emocji niż nie jeden odczyt.
W piątek poznaliśmy bardzo dobre dane z rynku pracy w USA. Co ciekawe rynki pomimo tego w dalszym ciągu umacniały euro względem dolara. Spowodowało to długo oczekiwane umocnienie złotego względem pozostałych walut. Ciekawa, aczkolwiek niepokojąca sytuacja ma miejsce na rynku franka szwajcarskiego, który pomimo kolejnych umocnień złotego względem euro utrzymuje się na wysokich poziomach. Na Ukrainie wciąż trwają protesty opozycji niezadowolonej z niepodpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.
Czwartek był dniem informacji z zagranicy. Poznaliśmy decyzje EBC i Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Tutaj zgodnie z oczekiwaniami wszystkich ankietowanych ekonomistów obyło się bez niespodzianek. Nadeszły również lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Nie umocniły one jednak dolara na długo, gdyż w wyniku konferencji Mario Draghiego inwestorzy rzucili się kupować euro. W wyniku tych zawirowań i wzrostów optymizmu rynkowego złoty zyskał na wartości.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski
są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl
do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut
lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa”
w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za
decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków
w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów.
Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości
lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres
biuro@internetowykantor.pl.
Komentarz walutowy z dnia 12.12.2013
Obecny tydzień podobnie jak poprzedni rozpoczął się bardzo spokojnie, natomiast jego koniec ma potencjał, by wyrwać nas z marazmu. Poznamy dzisiaj ważne dane z rynku pracy w USA, a w piątek odczyt inflacji w Polsce. Złotego wciąż wspiera umacniające się euro do dolara. Tendencja ta nie może trwać wiecznie, tym bardziej, że zbliżamy się do ważnego maksimum z 25 października. Wszystkie te czynniki powinny zwiększyć zmienność na uśpionych przedświątecznie rynkach.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 11.12.2013
Kolejny dzień mocnego złotego. Inwestorzy wydają się kompletnie ignorować wypowiedzi James Bullarda jakoby już grudzień miał być momentem przełomowym dla programu QE3. Brak naprawdę ważnych danych i dobre nastroje na rynkach sprzyjają złotemu. W USA osiągnięto częściowe porozumienie budżetowe, jednak ma ono raczej charakter symboliczny niż jest realnym rozwiązaniem problemów. Kończy się posiedzenie ministrów finansów w sprawie mechanizmów restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 10.12.2013
Poniedziałek przyniósł umocnienie rodzimej waluty. Jest wiele przesłanek przemawiających za takim ruchem. Po pierwsze jest to wynik dobrej sytuacji za oceanem połączonej ze spekulacjami o końcu QE3. Dodatkowym argumentem jest hossa na polskich obligacjach, które rozpoczęły długo oczekiwany ruch korekcyjny. Spadek rentowności papierów dłużnych nie dziwi, patrząc na doniesienia z polskiej gospodarki. Wczoraj do dobrych sygnałów dołączyła agencja ratingowa Moody’s. Dzisiejszy dzień pozornie nie zawiera ważnych odczytów danych makroekonomicznych, ale konferencja prezesa EBC może nam dostarczyć więcej emocji niż nie jeden odczyt.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 09.12.2013
W piątek poznaliśmy bardzo dobre dane z rynku pracy w USA. Co ciekawe rynki pomimo tego w dalszym ciągu umacniały euro względem dolara. Spowodowało to długo oczekiwane umocnienie złotego względem pozostałych walut. Ciekawa, aczkolwiek niepokojąca sytuacja ma miejsce na rynku franka szwajcarskiego, który pomimo kolejnych umocnień złotego względem euro utrzymuje się na wysokich poziomach. Na Ukrainie wciąż trwają protesty opozycji niezadowolonej z niepodpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.
Czytaj dalej »Komentarz walutowy z dnia 06.12.2013
Czwartek był dniem informacji z zagranicy. Poznaliśmy decyzje EBC i Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Tutaj zgodnie z oczekiwaniami wszystkich ankietowanych ekonomistów obyło się bez niespodzianek. Nadeszły również lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Nie umocniły one jednak dolara na długo, gdyż w wyniku konferencji Mario Draghiego inwestorzy rzucili się kupować euro. W wyniku tych zawirowań i wzrostów optymizmu rynkowego złoty zyskał na wartości.
Czytaj dalej »